Mentionsy
306. Komputery kwantowe na styku nauki i biznesu – Marcel Mordarski o marzeniach i wyborach młodego naukowca
Co tak naprawdę potrafią komputery kwantowe i dlaczego budzą tak duże emocje w świecie nauki i biznesu? Gościem odcinka jest Marcel Mordarski – młody polski fizyk kwantowy, który dzięki stypendium w NASA przygląda się również Dolnie Krzemowej. Rozmawiamy między innymi o tym, czym różni się kubit od klasycznego bitu, jakie znaczenie ma to dla kryptografii i finansów oraz jak wygląda codzienna praca nad kwantowymi algorytmami. To także rozmowa o wyborach: dlaczego doktorat w Wielkiej Brytanii, jak łączyć badania z presją inwestorów i co oznacza spełnianie marzeń na własnych zasadach.
Szukaj w treści odcinka
O tym opowie Marcel Mordarski, młody polski fizyk kwantowy, który obecnie jest na stypendium NASA w Kalifornii i niebawem rozpocznie doktorat w Wielkiej Brytanii.
Zapraszam na rozmowę trochę o Dolinie Krzemowej, trochę o ambicjach i marzeniach, ale też o wyborach, które decydują o przyszłości.
Marcel, co ty robisz w Ameryce?
Spełniam marzenia.
Więc teraz spełniam te marzenia chyba w stylu, w którym zawsze chciałem je spełnić, bo jestem naukowcem w Dolinie Krzemowej.
Dobra, to teraz Marcel musimy trochę wyhamować ten wątek i pójść chronologicznie.
No dobrze, Marcel, to może porozmawiajmy o tym twoim amerykańskim aspekcie i wątku, bo przyjechałeś tutaj w kwietniu do Stanów.
Komputery kwantowe to jest moja specjalność i nowa technologia, mimo że marzę się o niej już od prawie trzech dekad.
Marcel, to powiedz, no teraz jesteś na stypendium w NASA, to żeby nam tak obrazowo przedstawić, co ty dokładnie robisz, to jak wygląda twój dzień pracy?
w przyszłości, no to plan jest taki, żeby starshipy po prostu nas z jednej strony kolonizować, tak, raz kolonizować Marsa, no pierwsza misja to jest Księżyc w 2026, ale też, no Elon Musk mówi o tym, że to ma nas transportować w mniej niż pół godziny, nie wiem, z Los Angeles do Sydney, z Nowego Jorku na drugą stronę i że to wszystko będzie w pół godziny, niektóre nawet w dziesięć minut.
Tak jak Ilon śpi pod biurkiem, bo ma poduszkę i on potrafi spać pod biurkiem, żeby nie marnować czasu na dojazdy do domu.
Takie, gdzie po prostu ktoś ma taki malutki pokoik, tylko z łóżkiem, ale jest przestrzeń, w której jest ileś tych pokoi, ale jest przestrzeń, gdzie można się wymieniać pomysłami, gdzie można dyskutować swoje idee i marzyć o tych wielkich przełomach.
Tak, i oni mnie nauczyli przetwarzania informacji, weryfikowania jej, oczywiście też jakiegoś brandingu, marketingu.
i oni wyniosą na ołtarze tę jedną osobę, która zmarła przez tę szczepionkę, no to my też za to ponosimy odpowiedzialność, że nikt im nigdy nie powiedział, że to jest wszystko tylko nasze najlepsze zrozumienie rzeczywistości, ale nie arbitralnie prawdziwe.
Marcel Mordarski był gościem podcastu Ameryka i ja.
Ostatnie odcinki
-
326. Jak naprawdę wygląda kariera naukowa na Ha...
03.02.2026 05:00
-
325. Wielki Kanion, Yellowstone czy Zion: nowe ...
27.01.2026 05:00
-
324. W amerykańskiej drogerii
20.01.2026 05:00
-
323. Po co Stanom Zjednoczonym Grenlandia?
13.01.2026 05:00
-
322. Amerykańskie obywatelstwo z urodzenia prze...
07.01.2026 08:22
-
321. Oficjalny Ornament Białego Domu 2025: porc...
23.12.2025 05:00
-
320. Dom jak z amerykańskiej bajki. Z Kingą Woj...
16.12.2025 05:00
-
319. Grudzień w USA: jak popkultura robi swój f...
09.12.2025 05:00
-
318. Świąteczny Nowy Jork: magia, tłumy i codzi...
02.12.2025 05:00
-
317. Gdy Thanksgiving przenosi się do restaurac...
25.11.2025 05:00