Mentionsy

8:10
07.03.2025 05:00

Jutronauci: W przyszłości telewizji wszystko się miesza

Telewizja traci widzów na rzecz VoD i serwisów społecznościowych. Do streamingu migrują kolejne gatunki, do niedawna uważane za ostoję telewizji - jak np. sport czy wiadomości. Z kolei influencerzy stają się nowymi gwiazdami telewizji, a opery mydlane ulegają "tiktokizacji" - w Chinach i Indiach na popularności zyskują aplikacje mobilne serwujące mikro-seriale z odcinkami trwającymi po 60 sekund. Czy taki trend dotrze także do Polski? Jak wygląda przyszłość tradycyjnych mediów i co oznacza dla widzów i reklamodawców? Vadim Makarenko z firmy Statista rozmawia o tym z Joanną Nowakowską i Wojciechem Kowalczykiem, autorami serwisu ScreenLovers. Więcej tekstów i rozmów o przyszłości znajdziesz w najnowszej edycji programu "Jutronauci": https://wyborcza.pl/jutronauci

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Kanał Zero"

To oznacza, że po prostu o ten sam czas, tę samą uwagę widza walczy po prostu coraz więcej kanałów i coraz więcej platform.

Ale to tylko chciałem dopytać, bo ja rozumiem, że ta fragmentacja, o której mówisz, czyli to rozdrabnianie się tej widowni, to ono następuje na skutek konkurencji nie tylko kanałów telewizyjnych między sobą, ale też, rozumiem, platform streamingowych.

Ponad 200 kanałów, które jednocześnie sprzedają reklamy, a ten czas przez ostatnią dekadę się troszeczkę skrócił, skrócił się o mniej więcej pół godziny.

Możemy sobie wyobrazić tutaj kanał Zero, który organizuje wieczór wyborczy i być może będzie miał rekordowe oglądalności, czy serwis streamingowy, nawet gdyby był to Netflix, jest w stanie zorganizować taki jednorazowy event, przeprowadzić streaming z wieczoru wyborczego.

Dodatkowo jeszcze mamy kanały informacyjne jak TVP Info, TVN24, Republikę i tak dalej.

Najlepszym przykładem będzie tutaj kanał Zero, który zatrudnił chociażby Tomasza Kamela, Izek Szan, Tomasza Wolnego czy Dorisza Szpakowskiego.

Tutaj mamy transfer, który znów pozwala kanałowi Zero mieć szerszą bazę, korzystając z ich osobowości.

Ty wspomniałaś o kanale Zero, do którego jakiś czas temu zmigrował Marcin Meller, który też zrobił taki skok na internet po wyjściu z TVN-u.

I niektóre z tych gwiazd YouTuba już tam sobie zbudowały status gwiazdy, od początku tam, nie posiłkując się dużymi kanałami.

Ale też, jeżeli mogę dodać, my też tak nie do końca tak naprawdę znamy skalę tych sukcesów i porażek, o których z Wojtkiem mówiliśmy, bo poza tam kanałem Zero, który się wyspowiadał ze swoich wyników jakiś czas temu, to tak naprawdę te biznesy często pozostają dla nas...

Kilka razy przywołaliście sami, nie pytani, kanał Zero, tworzony przez, powiedzmy, takiego influencera z ambicjami, jakim jest Krzysztof Stanowski.

Kanał Zero dzisiaj jest jeden rok od startu i ostatnio go pan Krzysztof Stanowski podsumowywał.

Po roku Kanał Zero osiągnął milion czterysta tysięcy subskrybentów i przez rok zanotował 450 milionów wyświetleń wideo.

Tu można się posłużyć też analogią do rynku telewizyjnego, bo żeby jakiś kanał osiągnął przychód w rok w wysokości 27-30 milionów złotych, to musiałby być to kanał mający mniej więcej pół procenta udziału w oglądalności.

I to by znaczyło, że kanał zero, gdyby był kanałem telewizyjnym, to byłby wśród 30 takich, które osiągają przychód 27-30 milionów i więcej.

A dodajmy, że wśród tych 30 kanałów z przynajmniej 0,5% udziałem w oglądalności jest najmłodszy, ma 4 lata.

No tymczasem, no jeśli programowi nie śpią Lidia Kazen czy Edward Miszak, to jednak nie podejrzewam, że bez powodu akurat kanału Krzysztofa Stanowskiego.

Jeszcze tylko dodam dla jasności, że rozmawiamy teraz nie o zawartości programowej, a o widowni, o finansach tego kanału i tak dalej.

Nadal na zachodzie chyba jest ten trend, że ludzie przerzucają się na streaming i rezygnują z płatnych kanałów telewizyjnych, sieci kablowych, czy platform satelitarnych.

Aczkolwiek to nie jest sytuacja taka zero-jedynkowa, bo razem z kablem my kupujemy szybki internet, który najczęściej dzisiaj jest światłowodowy.

Inflacja w telewizji jest najwyższą spośród wszystkich mediów i to jest ta siła, która pozwala przychodom reklamowym kanałów telewizyjnych rosnąć.

Więc podejrzewam, że być może mniejszym zmartwieniem teraz takich nadawców jest inwestycja w jakiś jednak dosyć peryferyjny rynek, jakim jest Polska i nawet ciekawy tam kanał.