Mentionsy

8:10
19.01.2026 05:00

Czy przemoc może wydobyć z człowieka artystyczny geniusz?

Gośćmi podcastu Aleksandry Zbroi są Sebastian Słowiński, dziennikarz i reporter Gazety Stołecznej, oraz Iga Dzieciuchowicz, teatrolożka, reporterka i dziennikarka portalu TVN24. Rozmawiają o przemocy w szkołach teatralnych i aktorskich. A przyczynkiem do rozmowy jest tekst Sebastiana Słowińskiego pt. „Metoda Beaty Fudalej. ” opisujący doświadczenia niektórych studentek i studentów Warszawskiej Szkoły Filmowej. Czy w ciągu ostatnich lat zaszły jakieś zmiany na lepsze na uczelniach artystycznych? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Warszawskiej Szkoły Filmowej"

Sebastian, twój tekst opisuje doświadczenia niektórych studentek i studentów z Warszawskiej Szkoły Filmowej z pewną pedagożką.

Dowiedziałem się o tym w taki sposób, że po prostu odezwał się do mnie jeden ze studentów Warszawskiej Szkoły Filmowej.

Ale osoby, z którymi mnie skontaktował lub z którymi się skontaktowałem sam z innych uczelni, bo nie tylko o Warszawskiej Szkole Filmowej mówimy, to to było dużo gorsze.

W ostatnim miesiącu czy dwóch miesiącach pracy nad tym reportażem nawet desperacko udałem się do tej szkoły i zostawiłem swoją wizytówkę i krótki liścik.

W 2021 roku Anna Paliga opublikowała już, myślę, mogę powiedzieć, słynny wpis o przemocy, jakiej dopuszczali się przez lata wykładowcy Szkoły Filmowej w Łodzi.

Czy te szkoły zmieniły się na lepsze w Twojej ocenie?

Państwowe szkoły na pewno się zmieniły i ta zmiana tak naprawdę zaczęła się dużo wcześniej niż dziennikarze ujawnili te wszystkie nieprawidłowości.

Więc do krakowskiej szkoły wiem, że dochodziły też takie głosy o tych metodach i po jakimś czasie Beata Fudeli straciła tam pracę, ale zyskała stanowisko w kolejnej szkole, czyli w Akademii Teatralnej w Warszawie.

Szkoły tak naprawdę zaczęły wcześniej, dużo wcześniej te zmiany i powołały komisje etyki, były tworzone też rozmaite procedury, które miały chronić studentów i tak naprawdę

Też warszawska szkoła zrobiła taki bardzo ważny raport o tym, jakie przemocowe zachowania identyfikują studenci w szkole tutaj warszawskiej.

W tej chwili szkoły moim zdaniem są największym nośnikiem zmian.

wypowiedź pani Beaty Pawłowskiej, która jest prorektorką do spraw studenckich tej szkoły, w której uczy Beata Fudalej, że studenci zachowali się nielojalnie i pobiegli do mediów na skargę.

Czuli się chronieni też przez władze szkoły i mieli ten przywilej, że mogli właściwie robić co chcą ze studentami bez żadnego ryzyka kary czy utraty stanowiska.

A powiedz Sebastianie, jaka była reakcja szkoły na Twój tekst?

Reakcji szkoły początkowo nie było, znaczy oficjalnie nie ma.

słowa o relacjach studentów, także swoich, znaczy też były, bo student z Warszawskiej Szkoły Filmowej, który się dla mnie wypowiał, po prostu już nie jest w tej szkole.

Więc to też pokazuje stosunek władz tej szkoły do doświadczenia osób, które powinny w tej instytucji i w każdej instytucji, która uczy, znaleźć wsparcie, zrozumienie.

Ja od władz tej szkoły słyszałem...

tą, znowu cudzysłów, pedagog szkoły.

No i tak, jeśli władze szkoły się zasłaniają tym, że no ale przecież mamy procedury, mamy komisję, mamy samorząd, nikt nic nie zgłosił, no to o co panu chodzi?

Ten student, który z warszawskiej szkoły filmowej, który do mnie się zgłosił, on oficjalnie napisał pod koniec semestru w anonimowych ankietach recenzję prowadzenia zajęć przez Beatę Fudalę.

Znowu, do tego władze szkoły się nie odniosły, poza tym zapewnieniem mnie, że przecież to była jedyna taka opinia.

będą znały inne metody bezpiecznej pracy twórczej, a wszystkie osoby, które pokończyły te szkoły, zwłaszcza nawet ostatnio się zastanawialiśmy w gronie znajomych aktorów, artystów, kiedy tak naprawdę to się zaczęło.

A jak ty tłumaczysz sobie taki lęk przed dzieleniem się swoim doświadczeniem z tobą tych studentów Warszawskiej Szkoły Filmowej?

Jednak ona zapłaciła bardzo dużą cenę za to, że powiedziała głośno o tym, co działo się w łódzkiej szkole filmowej.

Tak, nawet myślę, że lepiej by było, gdyby władze szkoły nie zrobiły nic, niż odpisywały mi to, co odpisały.

0:00
0:00