Mentionsy

7 metrów pod ziemią
15.09.2025 13:59

Byłam świadkiem Jehowy. Nie mogłam śpiewać hymnu ani obchodzić urodzin

O życiu wśród Świadków Jehowy, a także o samym odejściu ze zboru opowiada Tulia Topa, autorka książki: „Jak rozbiłam szkło”.


Książka Tulii: https://www.empik.com/jak-rozbilam-szklo-moje-dorastanie-wsrod-swiadkow-jehowy-topa-tulia,p1644938416,ksiazka-p


---

„7 metrów pod ziemią” to internetowe wywiady o tematyce społecznej. Rozmawiam z ciekawymi ludźmi - konkretnie i bez zbędnych dygresji. Mój cel? Wydobyć z rozmówców prawdę, na którą nie zdobyliby się w telewizyjnym studiu. Rafał Gębura.


Oprawa muzyczna: Dawid „Shimz” Schiemann

Oprawa graficzna: Andrzej Wąsik


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 71 wyników dla "Świadków Jehowy"

Tulia, przez większość swojego życia byłaś świadkiem Jehowy i to takim przykładnym, podobnie jak twoja mała, twój tata.

Ja nawet jak już zdawałam sobie sprawę, bo przed samym momentem odejścia człowiek już zdaje sobie sprawę w czym jest i że to nie jest do końca tak, jak Świadkowie Jehowy to przedstawiają.

No odejście, ta decyzja finalna już, czyli powiedzenie wprost, że już się nie identyfikuję jako świadek Jehowy jest obarczone właśnie tym zerwaniem kontaktów z rodziną.

Tutaj w grę wchodziły, kiedy ja byłam dzieckiem, to były trzy zebrania w tygodniu, czyli takie dodatkowe spotkania, kiedy Świadkowie Jehowy tam oddają cześć Bogu razem w swoim zborze, czyli takim kościółku.

I poza tym oczywiście Świadkowie Jehowy mają obowiązek go głosić, więc też brałam udział w głoszeniu.

Dlatego jeśli zebranie jest z udziałem obecnych, bo właściwie wszystkie zebrania Świadków Jehowy są takie, że są pytania i obecni mogą się zgłaszać i odpowiadać na te pytania, oczywiście zgodnie z materiałem.

To zależy, czy jest świadkiem Jehowy, czy nie.

A na ile ten fakt, że byłaś świadkiem Jehowy, jak znacząco on wpływał na twoje życie, kiedy byłaś dzieckiem, nastolatką?

To jest taki przywilej Świadków Jehowy, że oni mogą tę prawdę nieść i pokaźnić ludzi i im tę prawdę objawiać.

Wmawiano mi i też to przyjęłam jako prawdę, że urodzenie się w rodzinie Świadków Jehowy jest ogromnym zaszczytem.

Ja nie muszę najpierw nabroić w życiu i zrobić jakichś złych rzeczy i później dopiero poznać prawdę i zostać Świadkiem Jehowy i mieć wyrzuty sumienia, co ja robiłam całe życie, tylko mogę od początku, od pierwszego roku życia robić dokładnie tak, jak Bóg tego ode mnie oczekuje i nie mieć nic złego na sumieniu.

A co myślałaś w tamtym czasie o pozostałych, czyli o ludziach, jak mówią Światowi Jehowy, ze świata?

Dokładnie takich sformułowań się używa u świadków.

To jest też taka praktyka u świadków i ja też ją stosowałam, że często, kiedy ktoś mnie chwali, to ja mówię, że to jest wszystko od Jehowy, że jestem wdzięczna Jehowie za to, że to nie jestem ja, tylko tutaj oddawać chwałę Bogu.

Ale z drugiej strony miałam też już tą mocno taką indoktrynowaną we mnie tożsamość Świadka Jehowy, która jednocześnie mi się odpalała przy tych myślach takich negatywnych.

I to jest też coś, na co Świadkowie Jehowy zwracają uwagę.

Nie, Świadkowie Jehowy nie biorą w tym udziału, bo cześć oddaje się tylko Bogu Jehowie.

Z tego powodu też na przykład nie chodzi się na wybory, bo to jest też głosowanie na kogoś, a Świadkowie Jehowy już zagłosowali, że ich władcą jest Jezus w Królestwie Bożym na czele z Bogiem Jehową.

Świadkowie Jehowy wierzą w to, że już niedługo nadejdzie Armagedon, koniec świata.

Świadkowie Jehowy, żeby wziąć chrzest, muszą najpierw odpowiedzieć na kilkadziesiąt pytań.

Tam cały czas są Świadkowie Jehowy i cały czas są aktywni, tylko działają w podziemiu.

Krew jest dozwoloną metodą leczenia, ale nie dla świadków.

Jehowy mają takie sale zgromadzeń, na których są większe zjazdy, albo czasami wynajmują stadiony i wtedy są zgromadzenia nawet 10 czy kilkanaście tysięcy osób.

No i później świadkowi muszą odpowiedzieć jeszcze publicznie przed tym całym zgromadzeniem na dwa pytania, czy się utożsamiają ze świadkami Jehowy.

Zależy, co Świadkowie Jehowy wynajmą.

Także to jest największa kara, jaką może mieć świadek Jehowy.

Na przykładzie Świadków Jehowy, tak jak wspomniałaś, jest to wiek nastoletni często, czyli już ten młody człowiek ma jakieś pojęcie o świecie i życiu.

Ja uważam, że nie powinno się porównywać chrztu w kościele katolickim i chrztu u Świadków Jehowy, bo mają zupełnie inne konsekwencje.

Chrzest u Świadków Jehowy jest bardzo mocnym związaniem z tą organizacją.

A u Świadków Jehowy jest to do końca życia, trzyma gdzieś ciebie w takich szponach.

Po pierwsze, nie byłam jeszcze w odpowiednim momencie do randkowania zgodnie z zasadami Świadków Jehowy.

A u Świadków Jehowy zaczyna się randkować, kiedy ma się 18 lat, tak legalnie.

Wszystkie randki prowadzą do ślubu, prędzej czy później u świadków, więc jest taka zasada.

Druga rzecz, no mój wybranek nie był świadkiem Jehowy.

Tak, ogólnie świadkowie mogą wziąć ślub z kimś, kto nie jest świadkiem Jehowy, ale są przed tym bardzo mocno przestrzegani.

Mówi się, że taka osoba po prostu odwiedzie mnie od Boga, od Jehowy i jest bardzo duża szansa, że tak naprawdę w konsekwencji tej miłości, tego ślubu, tego związku.

I to faktycznie widać u świadków.

Wiesz co, ja byłam wtedy na Ośrodku Pieniarskim, czyli takim zjeździe Świadków Jehowy.

Już teraz chyba ona nie funkcjonuje, ale kiedyś zjeżdżali się, żeby głosić na jakimś innym obszarze, na którym nie ma za dużo świadków.

Tak, na pewno mi to wynagrodzi, bo tak zawsze też świadkowie Jehowy obiecują.

Mówi się, że Świadkowie Jehowy mają niezwykłą kontrolę nad poszczególnymi członkami zboru, że mają wpływ nie tylko na to, z kim te osoby się spotykają, układają sobie życie, ale nawet mają wpływ na to podobno, jak wygląda ich nawet życie takie intymne.

Więc jeśli Świadkowie Jehowy są zaręczeni, to wolno się im całować i trzymać za ręce na przykład, czy objąć przy innych.

To było przerażające, tym bardziej, że my wtedy się tak bardzo staraliśmy, bardzo dużo głosiliśmy, staraliśmy się pokazać, że jesteśmy takim dobrym narzeczeństwem, że stawiamy sprawy Jehowy na pierwszym miejscu, dużo głosimy, bardzo uczęszczaliśmy na wszystkie możliwe głoszenia, kiedy ja go odwiedzałam, kiedy on odwiedzał mnie, żeby pokazać, że naprawdę się staramy, a tutaj taki cios, że to jest coś złego.

U świadków bywa z tym różnie.

To jest prawidłowe zachowanie u świadków.

Myślę, że to są takie sytuacje, kiedy ludzie ze świata mają okazję spotkać się ze Świadkami Jehowy, kiedy oni czy to pukają do ich drzwi, czy spotykamy ich na ulicach.

Taki jeden ze wstępów Świadków Jehowy to jest, co Pan myśli, co jest kluczem do szczęścia, do prawdziwego szczęścia.

Także Świadkowie Jehowy głoszą właśnie po to, żeby ocalić ludzi przed Armagedonem, który nadchodzi.

I faktycznie ludzie zostają Świadkami Jehowy, przyłączają się.

I ja też darmowo bardzo dużo czasu spędziłam na wolontariacie, na przykład darmowej pracy przy budowach sal Królestwa albo jakichś obiektów Świadków Jehowy.

Sprawdzałem, że w Polsce w tej chwili szacuje się mniej więcej powyżej 100 tysięcy świadków Jehowy, 115 tysięcy.

Wtedy masa ludzi zostało świadkami Jehowy i znam dużo ludzi właśnie z tego okresu, kiedy zostali świadkami w latach dziewięćdziesiątych, a teraz od jakichś piętnastu lat jest dosyć duży spadek.

Szacunki są różne, ale według spisu powszechnego, który był tam kilka lat temu, wychodzi na to, że deklaruje się Świadków Jehowy około 100 tysięcy, czyli 30 tysięcy mniej na przestrzeni 20 lat.

u Świadków Jehowy na jaw, że Świadkowie na przestrzeni ostatnich 50 lat ukryli 1800 przypadków pedofilii.

Gdzieś tam czytałam, byłam bardzo ciekawa, co tak naprawdę odstępcy mają do powiedzenia, bo mi jako Świadkowie Jehowy nie wolno było mieć z nimi żadnego kontaktu, nic czytać, co piszą, słuchać, co mówią.

Mi to przeszkadzało, myślę, że jakoś wyjątkowo, bo z perspektywy Świadków Jehowy ja mam bardzo dużo męskich typowo cech.

I pamiętam też, Świadkowie Jehowy posługują się takim przykładem, który jest powtarzany w wielu różnych wersjach, na różnych spotkaniach, na zgromadzeniach, który właśnie mówi o tym podporządkowaniu kobiety swojemu mężczyźnie, mężowi lub ojcu.

Organizacja Świadków Jehowy jest bardzo mocno patriarchalna i nastawiona właśnie na mężczyzn.

To jest też przywilej kobiet, że mogą sprzątać obiekty Świadków Jehowy po zebraniach czy po zgromadzeniach.

Ja wiedziałam, że Świadkowie Jehowy oczekują napisania listu.

Jeżeli ktoś decyduje się odłączyć, nie być już Świadkiem Jehowy, to trzeba napisać list, że już rezygnuje, że nie chce być Świadkiem Jehowy, podpisać się, wręczyć go starszym albo wysłać pocztą.

Ja wiedziałam, że starsi czekają na taki list, żeby bardzo szybko później ogłosić mnie z podium, że ja już nie jestem świadkiem Jehowy, co włącza natychmiastową lawinę zerwania ze mną kontaktów.

Napisałam książkę o swoim całym tym dorastaniu u Świadków Jehowy, bo tak naprawdę zrozumiałam dopiero, jak już odeszłam, kiedy zaczęłam mieć kontakt też z innymi ludźmi, to oni mi uświadomili, jak to moje życie zupełnie inaczej wyglądało i jakie było...

Świadkowie Jehowy na pewno są pewni tego, że ja tutaj się mszczę i że ja... Bo oni uważają, że ciebie diabeł po prostu opętał, tak?

Moim celem nie jest walka ze Świadkami Jehowy.

Są to osoby, które są w bardzo trudnym położeniu i dużo jest takich świadków, którzy nadal udają, że są świadkami, bo są w tej paszczy, w tym szkle, które ja właśnie w swojej książce opisałam jako szkło.

myślę, że nie byłoby możliwości mieć lepszego, gdybym dalej została Świadkiem Jehowy.

Bycie Świadkiem Jehowy jest bardzo ograniczające.

Ja powtarzałam, że należę do szczęśliwego ludu Jehowy, dlatego że to jest taka mantra, którą świadkowie powtarzają na swoich zebraniach.

No ale dopóki sytuacja wygląda tak, jak wygląda, nie jest to możliwe, bo zasady świadków są tutaj bardzo stanowcze, jeśli chodzi o ten kontakt, szczególnie z odstępcami, z osobami, które właśnie, tak jak mówisz, jeszcze wychodzą głośno i jeszcze mają czerność pisać książkę na ten temat albo prowadzić profil w social mediach.

Jestem osobą, z którą żaden świadek Jehowy nie powinien mieć żadnego kontaktu.