Mentionsy
Ziobro dostał azyl u Orbana. "Jak tchórz schował się pod węgierską kiecką"
Poseł PiS Zbigniew Ziobro uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech. - Węgry też są zobowiązane do przestrzegania określonych reguł współpracy i reguł przestrzegania norm prawa - mówił w Polskim Radiu 24 wicemarszałek Senatu Maciej Żywno z Polski 2050.
Szukaj w treści odcinka
24 pytania.
Rozmowa polityczna.
Maciej Żywno, wicemarszałek Senatu, Polska 2050.
Dzień dobry Panie Marszałku.
Dzień dobry, witam serdecznie.
Robi nam się wydanie specjalne w trakcie dzisiejszego poranka.
Myślałem, że zaczniemy rozmowę o wyborach w Polsce 2050, ale zaczynamy od tej informacji z najnowszej chwili.
Minister Zbigniew Ziobro uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech w związku z, tu cytat, naruszeniem praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym.
Tak przekazał na portalu X adwokat Ziobry mecenas Bartosz Lewandowski.
Pański komentarz?
A tu podzielam przede wszystkim opinię również ministra Żurka, że będąc w Unii Europejskiej, Węgry też są zobowiązane do przestrzegania określonych reguł współpracy i reguł przestrzegania norm prawa.
Nie jesteśmy wykluczeni z Unii Europejskiej, a zatem nikt nie podważył tego, że nasze sądownictwo, a także prokuratura źle poprowadziłaby sprawę pana Ziobro.
Innymi słowy, pan Ziobro wykorzystał
Mam przed sobą oświadczenie Zbigniewa Ziobry.
Ono zajmuje półtorej strony A4 litego tekstu i czytam.
Wybieram walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem.
Stawiam opór postępującej dyktaturze.
Czynię to w imię zasad, którymi zawsze się kierowałem i z powodu których stałem się dziś celem osobistej zemsty Donalda Tuska i jego środowiska.
Stałem się obiektem polowania i nagonki dlatego, że jako prokurator generalny zainicjowałem liczne śledztwa dotyczące korupcji i złodziejstwa.
No to wierutna bzdura.
Ja przypomnę i warto, żebyśmy wszyscy, także słuchacze, pamiętali o tym, że zarzuty postawione panu Ziobrze dotyczą sprzeniewierzenia pieniędzy publicznych, wielu milionów, które są środkami publicznymi.
Nie jego, nie rządu.
Nie państwa, ale wszystkich obywateli.
Z tego trzeba się wytłumaczyć i za to trzeba odpowiedzieć.
Nie wolno także kupować takich rzeczy jak Pegasus i śledzić ludzi bez zgody.
To wszystko trzeba wyjaśnić.
Pan Ziobro po prostu przed odpowiedzialnością
Uciekł, ale mam nadzieję, że jednak ta odpowiedzialność go spotka wcześniej czy później.
Czy to uniemożliwia Pańskim zdaniem dalsze, czy też doprowadzenie, dalsze prowadzenie i doprowadzenie do końca śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości?
No na pewno nie ma jednego z głównych podejrzanych, któremu postawiono zarzuty, niemniej prokuratura nie będzie wstrzymywała działania.
Nie postawiono.
Chciano postawić.
Chciano postawić, tak.
Ale przepraszam, dziękuję za to sprostowanie.
Oczywiście, bo nie stanął przed prokuratorem i sądą.
Ale to nie wstrzymuje postępowania.
Sprawa powinna się toczyć i zapewne też środkami współpracy z Unią Europejską Polska będzie dochodziła swoich praw też względem funkcjonowania węgier.
Myślę, że dzisiaj zapewne w ciągu godzin albo może jutro zostanie wezwany do Ministra Spraw Zagranicznych ambasady.
Wystarczająca reakcja, bo minister Sikorski obiecywał swego czasu, że jeśli kolejni politycy, kolejni Polacy politycy będą objęci azylem politycznym na Węgrzech, to węgierski ambasador w Polsce zostanie wydalony.
I tu poczekamy na reakcję ministra Sikorskiego.
A pan jakiej by oczekiwał?
Bardziej stanowczej?
Myślę, że to jest taki czas, w którym narzędzia dyplomatyczne, które do tej pory były wykorzystywane, były niezbyt skuteczne, a zatem ten krok dalej w postaci jakiejś formy reakcji na takie niesamowite działanie rządu węgierskiego powinno nastąpić.
Jeszcze jest jeden wątek w tej całej sprawie, bo przed weekendem dotarła do nas informacja, że dwoje Polaków zostało objętych azylem politycznym i ochroną międzynarodową na Węgrzech.
Jak rozumiem oświadczenie ministra Ziobry, poniekąd rozwiewam wątpliwości kogo dotyczy ten drugi azyl.
Wydarzenia w Polsce pokazują, że ofiarami brutalnej agresji obecnej władzy stają się także kobiety i matki.
Podjąłem decyzję, że nie pozwolę, aby moje dzieci zostały pozbawione opieki matki, a moja żona w zastępstwie za mnie stała się ofiarą psychopatycznej zemsty Donalda Tuska, dlatego wystąpiłem o objęcie także jej międzynarodową ochroną.
Znaczy, mam takie wrażenie, że przede wszystkim nikt mnie nie prześladuje, a na pewno także nie stawia zarzutów żonie pana Ziobro.
Tak, minister Ziobro stwierdzi, że Patrycja Kotecka byłaby wykorzystywana do tego, żeby ściągnąć go do kraju, stąd ta ochrona.
Myślę, że takich działań nikt nie podejmował, tak samo jak nie podejmował w sprawie jakichkolwiek bliskich i rodziny pana Romanowskiego, więc to jest kompletna kolejna brednia, ale budująca takie napięcie.
Ale ja mam takie wrażenie, że możemy spodziewać się jeszcze swoistego rodzaju turystyki azylowej na Węgry.
Też przy okazji kilku innych obywateli, niekoniecznie związanych z rządem Prawa i Sprawiedliwości, po to, żeby pokazać,
A z drugiej strony, no może Węgry zaczną na tym nawet robić biznes.
Białoruś pokazała i Łukaszenko, że potrafi na wizach i na takim kierunku zarabiać pieniądze.
Miejmy nadzieję, że Węgry nie pójdą tą drogą.
Wie pan, myślę, że w polityce nie ma nic za darmo.
Albo ta cena już została zapłacona wcześniej, albo zostanie zapłacona w przyszłości.
To jeszcze pytanie o to, jaki pańskim zdaniem będzie miało to
Koszt polityczny, jaką będzie miało to cenę polityczną także dla Prawa i Sprawiedliwości.
Myślę, że Prawo i Sprawiedliwość zapłaci za to cenę.
Opinia publiczna, a przecież wiele badań na to wskazywało, że jest zdecydowanie za tym, żeby Ziobro stanął przed polskim wymiarem sprawiedliwości i odpowiedział za stawiane, czy też próbę postawienia mu zarzutów.
Przecież ma prawo to wszystko wyjaśnić.
Jeżeli czuje się niewinny, to spokojnie mógłby się wybronić, a jeżeli nie, to powinien ponieść konsekwencje.
Myślę, że Prawo i Sprawiedliwość
W wymiarze sondażowym, ale także tym ich wewnętrznym konflikcie, który teraz jest, dolał właśnie oliwy do ognia.
Zobaczymy, jak będzie sobie największa partia opozycyjna z tym radziła.
To zmieniamy wątek i przechodzimy do tego tematu zaplanowanego.
Czyli do mniejszej partii.
To już pan powiedział, ale tak.
Panie marszałku, to na kogo pan zagłosował przedwczoraj?
Ja to na razie zostawiam, to budzi dużo emocji.
Jeszcze pan to zostawia dla siebie?
Moja kandydatka przeszła do drugiej tury.
Dzisiaj kluczowe starcie w drugiej turze.
O której te wyścigi mniej więcej, jak pan myśli?
Myślę, że wieczorem późnym.
Jeszcze uwzględniając to, że czasami są właśnie takie względy techniczne, że do kogoś może nie dojść link, a zatem składa w tym momencie protest, to jest uzupełnione, więc ja dlatego spokojnie liczę na to, że w późnych godzinach wieczornych czy nawet nocnych będzie wiadomo i zapanuje już ten wyborczo-wewnętrzny w Polsce 2050 spokój.
Wierzy pan, że po tych wyborach przyjdzie spokój niezależnie od tego, która z kandydatek te wybory wygra?
Musi, nie mamy wyborów.
Ta druga połowa się pogodzi?
Ale szanowni państwo, trochę jest tak, że jak na początku powiedziałem, nie jest to wielka formacja.
Jest też cały czas na początku drogi.
Z dobrym wynikiem wprowadzającym do klubu wyborczego, ale w tej chwili z sytuacją kryzysową sondażową, którą
I tu nie ma czasu na to, żeby jeszcze dzielić włos na czworo, tylko połączyć siły i przejść.
I zawsze te wewnętrzne wybory w każdym ugrupowaniu powodują, że jest taki moment napięcia i ścigania się na argumenty, a czasami też na emocje.
I te emocje będą musiały jutro, pojutrze ostygnąć.
Do wyboru z kolei w sobotę reszty członków zarządu, tych wybieranych z wyboru Rady Krajowej.
I wtedy ruszamy
Wie pan jak to jest z emocjami?
Jak one już się podwyższy ich temperaturę, to trudno je później uspokoić.
Dlatego pytam, czy zwycięstwo Pauliny Henning-Kloski dla stronników Katarzyny Pełczyńskiej na Łęcz nie będzie oznaczało, że trzeba sobie szukać miejsca gdzieś poza partią i w drugą stronę?
Tak samo dla stronników Pełczyńskiej na Łęcz, czy zwycięstwo Henning-Kloski nie będzie oznaczało odejścia z Polski 2050?
Oczywiście emocje często powodują, że trudno byłoby mi teraz powiedzieć i dać sobie ręce obciąć, że na pewno takich ruchów nie będzie, ale z drugiej strony liczę na to, że emocje się uspokajają i wszyscy będą mieli świadomość w strukturach, że to jest czas na wspólną pracę, a nie na szukanie innego podwórka.
Panie marszałku, jak pan ocenia, czy na nadchodzące spotkania także prezydenta z ministrami Siemoniakiem i z Kosiniakiem-Kamyszem i także minione spotkanie z premierem, czy to będzie jakieś nowe otwarcie, nowa jakość w tych relacjach?
Ja mam przede wszystkim naprawdę nadzieję, że obie strony doskonale rozumieją, że bezpieczeństwo nie ma barw politycznych i tutaj dla dobra i poczucia nas wszystkich jako obywateli, że instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo współpracują, przełamią się i znajdą ten poziom współpracy, który nie zadowoli tylko prezydenta czy
Ale zadowoli nas wszystkich obywateli, którzy oczekują skutecznej pracy i spokojnego funkcjonowania także służb.
Mam nadzieję, że ten krok w postaci takiego już uregulowanego spotkania służb, ale też nadzorującym ich ministrem, przyniesie, krótko mówiąc, z jednej strony spokój, usatysfakcjonuje prezydenta, ale też wydusi z niego poniekąd działania, które są niezbędne dla dobrego funkcjonowania służb.
W tym mianowanie oficerów.
Tak, to politycy Prawa i Sprawiedliwości mają nadzieję, że uda się te awanse oficerskie odblokować.
87,1% Polaków w sondażu dla Rzeczpospolitej uważa, że powinno dojść do współpracy, lepszego współdziałania prezydenta z premierem w polityce międzynarodowej.
Tak jest i to jest właśnie to, że nie tylko opinia publiczna, ale to bardzo mocno podkreśla to, co właśnie przed chwilą powiedziałem, że obywatele oczekują tego, że dla bezpieczeństwa wszyscy połączą siły i nie będą tego tematu wkładali do...
Tak, tylko że ja rozumiem, że w kwestii bezpieczeństwa być może, ale w pozostałych kwestiach chyba daleko do kompromisu.
Szczególnie, że to spotkanie prezydenta z premierem poprzedziła informacja o trzech zawetowanych przez prezydenta ustawach, w tym także ustawy wprowadzającej akt o usługach cyfrowych unijny, za co z kolei prezydenta spotkała ostra krytyka ze strony wicepremiera Gawkowskiego, między innymi zarzucając, że staje po stronie między innymi internetowych pedofilów.
Ale to i miał tutaj w 100% rację.
Mamy sytuację, w której w opinii publicznej cieszymy się, na przykład dyskutujemy zatrzymaniem dostępu social mediów dla nastolatków.
Czemu mamy iść w kierunku, podobnie jak w Australii, że będziemy ograniczać dostęp dla młodzieży albo
Dla obywateli, ale nie wyciśniemy skutecznej interwencji wobec tych, którzy te treści w internecie tworzą i będziemy jako państwo mogli skutecznie likwidować dezinformację, walczyć z dezinformacją, likwidować treści niepoprawne albo zabraniać to, żeby na przykład panie redaktorze
Pana czy mnie nagle ktoś wstawiał w internecie w stroju kąpielowym bez naszej zgody i robił z tego niezłą zabawę.
O ile to jest tylko zabawa i nie popsułoby nam nastroju, bo byśmy się pośmieli, to nie jest nic złego, ale gdyby to było tworzenie, a tak jest w tej chwili, treści, które nam wszystkim zagrażają, wprowadzają w błąd albo je obrażają i nie można na to reagować, to pan prezydent właśnie dokładnie pod taką polityką się podpisał.
A pod jaką polityką prezydent podpisał się uczestnicząc w pielgrzymce kibiców na Jasną Górę i witając się między innymi ze skazanym wielokrotnymi wyrokami jednym z szefów gangów kibicowskich?
Z Dragonem i to w dodatku z Białegostoku, z mojego rejonu miasta.
Czyli pan zna tę postać?
Tak, jako wojewoda podlaski byłem bardzo mocno zaangażowany w budowanie poziomu bezpieczeństwa również na białostockim stadionie, więc jestem zszokowany tym, że nagle w tak ewidentny sposób również wspiera kogoś, kto
Całkiem niedawno, jak się domyślam, wyszedł z więzienia po ciężkim dosyć wyroku za współudział bodajże w morderstwie, więc to jest naprawdę aspekt bardzo groźny z punktu widzenia wspierania środowiska nie kibiców, a środowiska kryminogennego.
Natomiast co do samej pielgrzymki, jak najbardziej nie mam nic przeciwko temu.
Bardzo mnie to cieszy, że kibice na pielgrzymkę chodzą.
Tak, to nie o pielgrzymkę chodzi, tylko o powiedzmy anturaż tej pielgrzymki i także to, jakie hasła były tam wznoszone, jakie hasła wznosił, mówię tutaj o czołem kibice, sam prezydent Karol Nawrocki.
Tylko, że to jest znowu to samo pytanie, które padało w kampanii wyborczej.
To znaczy, czy większości Polaków tego typu kontakty przeszkadzają, czy jednak Polacy akceptują takie relacje?
Myślę, że mogą wzbudzać niepokój.
Naprawdę, kiedy prezydent kraju wita się i ściska się z osobami bardziej skojarzonymi z pseudokibicami niż kibicami, to nie brzmi dobrze.
Z drugiej strony ma prawo do budowania swoich relacji z różnymi środowiskami, też z kibicami, ale jeszcze raz podkreślę, wtedy może mieć świetny wpływ na to, żeby budować to środowisko pozytywnie, a nie w oparciu o jakieś negatywne hasła, czy też właśnie jeszcze raz podkreślę, pokazywanie, że osoby po wyrokach mają otwartą przestrzeń do dostępu do pana prezydenta.
Maciej Żywno, wicemarszałek Senatu z ramienia Polski 2050, gościł w studiu Polskiego Radia w Białymstoku.
Bardzo serdecznie dziękuję, panie marszałku.
Dziękuję serdecznie, pozdrawiam.
Ostatnie odcinki
-
Kontrwywiad zatrzymał pracownika MON. "To jest ...
04.02.2026 08:07
-
Afera Epsteina. "Trzeba sprawdzić, kogo w szach...
04.02.2026 07:15
-
Zmiany w Państwowej Inspekcji Pracy. "Nie popad...
03.02.2026 08:07
-
Rosja uderza w energetykę. Andrzej Grzyb: bez p...
03.02.2026 07:15
-
Przyszłość Polski 2050. "Nie wydaje mi się, żeb...
02.02.2026 08:07
-
Trump chce Nobla. "W obecnej sytuacji nagroda m...
02.02.2026 07:17
-
Wybory w Polsce 2050. "Teraz mamy innego dostaw...
30.01.2026 08:07
-
Seria spotkań w Pałacu. "Prezydent nie powinien...
30.01.2026 07:17
-
Prezydent zaprasza posłów. Rzepa: nie wiemy, o ...
29.01.2026 08:17
-
Zaproszenie do prezydenta. Żywno: z dużym zaint...
29.01.2026 07:17