Mentionsy
Status osoby najbliższej. "Łaska pańska pana prezydenta"
We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy w sprawie statusu osoby najbliższej. - Jeżeli będzie pełna zgoda na to, żeby ten projekt przedstawić, to zapewne w pierwszym kwartale, czyli zaraz po Nowym Roku ustawa może trafić do Sejmu i pewnie niezwłocznie będzie procedowana - informowała w Polskim Radiu 24 wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic.
Szukaj w treści odcinka
24 pytania.
Rozmowa polityczna.
Anita Kucharska, dziedzic posłanka Nowej Lewicy.
Dzień dobry pani posłanko.
Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.
Wczoraj przyszła do nas informacja, że po nowym roku dojdzie do spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z ministrami obrony narodowej Władysławem Kośniakiem-Kamyszem i ministrem spraw wewnętrznych i administracji Marcinem Kierwińskim.
Rozmowa będzie dotyczyła kwestii służb specjalnych i awansów w tych służbach.
Jak pani odczytuje takie zaproszenie, czy w ogóle chęć dialogu?
Na pewno to jest dobra sytuacja, w której prezydent rozmawia z ministrami o bieżącej informacji.
Pan prezydent się skarży na brak kontaktu, a z drugiej strony mamy prezydenta i jeżeli ta rozmowa ma dotyczyć właśnie awansów oficerskich i sytuacji w służbach w związku z tym, no to to jest coś, co mam nadzieję dobrze rokuje, zwłaszcza dla tych...
Zablokowano ścieżkę awansu, a przypomnijmy, nie jest to awans jakiś uznaniowy, tylko to jest awans związany z zakończeniem określonego etapu edukacji, więc tutaj pan prezydent po prostu nie wypełnia swoich obowiązków, a to jest
...z oczywistą szkodą i dla tych ludzi, którzy są młodzi, są na początku swojej kariery w służbach, ale też no przypominam, że od czterech lat mamy za granicą dramatyczną wojnę pełnoskalową, a w Polsce mamy wojnę hybrydową, mamy powtarzające się ataki już nie tylko hybrydowe, ale i także próby
Ja muszę się uderzyć.
Muszę się uderzyć w piersi, dlatego pani próbowałem wejść w zdanie.
Pani posłanko, nie minister Marcin Kierwiński, tylko oczywiście minister koordynator ds.
służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
To podobno rząd wyszedł z propozycją tego spotkania.
Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta, mówił wczoraj tak.
Warto przypomnieć, że pan prezydent chciał się spotkać z szefami służb już kilka miesięcy temu.
Wówczas nie było to możliwe ze względu na brak zgody premiera Tuska.
To jest sytuacja, w której pan, zwróćmy uwagę na to, że pan prezydent może prosić o spotkanie szefów służb, natomiast tutaj jest informacja, była przy tym braku podpisanych awansów pana prezydenta, że żądał spotkania ze szefami służb.
Tak, bez udziału wicepremiera czy premierów, tak.
To była sytuacja, która jakby nie ma swojego uzasadnienia w standardach czy procedurach, więc ona miała być taką manifestacją siły i znaczenia.
Manifestowanie siły i znaczenia, to nie jest teraz dobry czas na to, żeby pokazywać kto jest
Ale rozumiem, że to nie jest przypadek, że premiera Donalda Tuska nie będzie na tym spotkaniu?
Stosunek pana prezydenta do pana premiera jest powszechnie znany od czasów kampanii i powszechnie manifestowany także werbalnie, więc to jest chyba coś, co nie działa dobrze na sytuację wewnętrzną, polityczną, ale także zewnętrzną Polski i to nie jest dobra sytuacja.
Oby te awanse oficerskie zostały w ten sposób odblokowane, ja tylko przypomnę 136 awansów na pierwszy stopień oficerski prezydent Karol Nawrocki kilka tygodni temu pod koniec listopada dokładnie zablokował.
To jeszcze kwestia jedna ze spraw bieżących i zaraz przejdziemy do podsumowań.
Pani posłanko, dzisiaj rząd zajmie się ustawą o statusie osoby najbliższej i pytanie, kiedy ta ustawa mogłaby zostać przegłosowana przez Sejm?
Jeżeli rząd się zajmie i jeżeli będzie pełna zgoda na to, żeby ten projekt przedstawić, to pewnie w pierwszym kwartale, czyli zaraz po nowym roku, ustawa może trafić do Sejmu i pewnie niezwłocznie będzie procedowana.
Jest taka zgoda ponadpartyjna w koalicji?
Tutaj już nie ma wątpliwości co do tych przepisów.
Jak użyje pani sformułowania, nikt nie będzie brykał w tej sprawie?
Mam nadzieję, że to już jest tak pozbawione kontrowersji dla wszystkich koalicjantów, że rzeczywiście będzie zielone światło dla tego projektu.
Ja przypominam, że to jest już dwa lata dyskusji, która się toczy i to już jest sytuacja, w której my nie mówimy o związkach partnerskich, tylko o statusie osoby najbliższej.
A przypominam, że mamy wyrok TSUE, który mówi przecież o transkrypcji aktów małżeństwa.
Też nadal na dobrą sprawę nie wiadomo w jaki sposób implementować ten wyrok.
Tak, nie wiadomo jak to implementować i pewnie zgody w koalicji dotyczącej implementacji tego wyroku też nie będzie, zważywszy na to, że przecież nie było zgody ani co do równości małżeńskiej, ani co do związków partnerskich, a mówimy w tej chwili tylko i wyłącznie o
W statusie osoby najbliższej, co myślę wiele osób, które na te rozwiązania czekało i czeka, sprawi, że będą zawiedzione, że to jest tylko tyle.
Oczekiwania w kampanii wyborczej w 2023 roku były olbrzymie.
Co do uregulowania statusu osób, które żyją razem i tworzą rodziny.
A będziecie prowadzić konsultacje z prezydentem jeszcze na etapie prac sejmowych, tak żeby ta ustawa nie spotkała się z wetem?
Pan prezydent w kampanii zapowiadał, że chce takiej regulacji i że nie będzie tutaj niczego blokował.
jak sobie pan prezydent wyobraża,
Nie do mnie pytanie, ja tego nie wiem.
No właśnie, więc chyba rzeczywiście nikt nie wie, jak sobie pan prezydent pewne rzeczy wyobraża, bo zważywszy na tą dyskusję, która była dotycząca wet pana prezydenta, głosowanych powtórnie w Sejmie, no to pan prezydent na przykład mówił, przedstawiciel pana prezydenta, że on nie wiedział, jakie jest tło rozwiązań dotyczących kryptowalut, a mimo tego nie wycofał tego weta, kiedy się już dowiedział, więc
Łaska pańska pana prezydenta chodzi czasami nieznanymi kolejnami, więc trudno powiedzieć, jak się pan prezydent wobec tych zapisów, wobec tej ustawy zachowa.
Bądźmy dobrej myśli, że będzie wierny swoim zapowiedziom z czasów kampanii wyborczej i takiego uregulowania na tak minimalnym poziomie nie będzie blokował.
Będziemy czekać na rozstrzygnięcia w tej sprawie i sejmowe i prezydenckie.
To przejdźmy do podsumowania roku, pani posłanko, bo tych wątków, mam wrażenie, że wątki bieżące już poniekąd wyczerpaliśmy.
Na szóstej i siódmej stronie dzisiejszej Gazety Wyborczej wywiad z profesor Joanną Seneszyn, która tworzy nowe ugrupowanie i taki fragment niech on posłuży nam za punkt wyjścia do tej rozmowy o 25 roku.
Z trudem zrealizowali może z 20% wyborczych obietnic.
W opozycji mówili jak lewica, a gdy przejęli władzę zachowują się jak PiS.
Postulatu świeckiego państwa nie ruszyli w ogóle, a czarzaści w tej koalicji zachowują się tchórzliwie.
Taką ocenę ma pani Joanna Senyszyn.
Trudno, żeby miała ocenę akceptującą czy wychwalającą postawę Lewicy, skoro tworzy własne ugrupowanie.
A jeśli się tworzy własne ugrupowanie, to dlatego, że deklaruje się jakiś brak
Jak rozumiem poda sposoby na realizację tego postulatu, zważywszy na to, że w naszej koalicji jedynie lewica
W pełnym tego słowa znaczeniu była przygotowana i zdeterminowana do tego, żeby realizację świeckiego państwa wprowadzać.
Ale z tego co pamiętam, to za fundusz kościelny odpowiada, za reformę funduszu kościelnego.
Jego likwidację odpowiada wicepremier Kośniak-Kamysz i chyba ten zespół się nie zebrał ani razu, czy tam raz może.
Może raz, może dwa, natomiast lewica przygotowała wszystkie propozycje dotyczące tego, jak z naszej strony ministrów odpowiadających za określone resorty, jak my sobie wyobrażamy likwidację funduszu kościelnego, jak w ogóle wyobrażamy sobie...
Dokładnie zapisy ustawowe czy zapisy rozporządzeń.
Nie było takiej determinacji ze strony innych koalicjantów i tak jest to jeden z punktów niezgody w koalicji.
Myślę, że tutaj nawiążę do tych cyfr, czyli podawanych przez panią Joannę Senyszyn.
Ona powiedziała, że zrealizowano 20%.
Tak, zważywszy na to, że lewica ma poniżej 10% szabel.
Chce pani powiedzieć, że jak dostała 10%, to 10% zrealizuje?
Ja bym nie rzedł tym tropem.
To jest trochę też oczywiście aluzja do wypowiedzi pana premiera Donalda, jeżeli chodzi o realizację postulatów kampanijnych.
Ale ja przypominam, że w ciągu ostatnich dwóch lat
W przypadku lewicy ze strony naszych koalicjantów były też takie zarzuty, że zważywszy na naszą siłę, na liczbę naszych szabel w parlamencie, myśmy uzyskali znacznie więcej niż inni w ramach tej koalicji, jeżeli chodzi o realizację naszych postulatów.
Ok, rozumiem, że według pani po prostu proporcja wielkości klubu do sprawczości w rządzie przemawia na waszą korzyść.
Tak, zdecydowanie przemawia na naszą korzyść, jesteśmy skuteczni, realizujemy konsekwentnie nasze postulaty.
Jeżeli mówiliśmy tutaj o równości małżeńskiej, związkach partnerskich, jeżeli mówiliśmy o kwestii świeckiego państwa, no to są te kwestie, które budzą rzeczywiście niezadowolenie społeczeństwa, że nie są realizowane.
Ale przypominam, że my jesteśmy jedynymi w tej koalicji, którzy są zdeterminowani do wprowadzania tych rozwiązań na takim bym powiedziała maksymalnym poziomie, a okazuje się, że poziom minimalny jest nie do zaakceptowania przez naszych koalicjantów, więc łatwo nie mamy.
Pięknie, że pani mi wystawiła tę piłkę, bo chciałem panią zapytać o konstrukcję lewicy, startu lewicy w 27 roku i drugi i ostatni fragment z tego wywiadu już obiecuję.
Nigdy nie byłam bliska sercu Czarzastemu.
Jeździł po województwach i smętnej resztówce dawnego SLD opowiadał duby smalone, że jest dogadany z Zandbergiem i ze mną.
Naprawdę boi się naszego samodzielnego startu, bo wie, że wtedy raczej nie przekroczy progu wyborczego.
To jak będzie wyglądała współpraca na Lewicy w 26 i w 27 roku?
Jaki jest azymut, jeśli chodzi o listy wyborcze?
Na pewno sytuacja, w której Lewica się jednoczy, to jest sytuacja najlepsza, bo elektorat się nie dzieli.
Jak to będzie wyglądało w 2027 roku przed wyborami?
No to bądźmy racjonalni, będzie to wyglądało tak, jakby to wskazywały sondaże wyborcze.
Jeżeli dla wszystkich na przykład stat będzie bezpieczny,
I będą sondaże niebudzące wątpliwości, no to na pewno nie będzie chęci do zjednoczenia.
Kwestia przedwyborcza, kwestia wyniku wyborczego, to jest także kwestia
To jest coś bardzo dobrego, jeżeli liderzy partii
Zobaczmy, co się dzieje.
Razem ustawiło się w pozycji opozycji wobec obecnego rządu.
My jesteśmy w koalicji, jesteśmy koalicjantem, który zdarza się, że jest bardzo sceptyczny i krytyczny wobec większości koalicji, ale swoje postulaty w ramach koalicji rządowej staramy się konsekwentnie realizować.
Pani Anna Senyszyn stawia na kolejne, nie wiem czy opozycyjne,
Czy koalicyjne?
Trudno mi powiedzieć jakie tutaj ma, po tych cytatach, które mi pan przedstawił, poglądy na współpracę z rządem Donalda Tuska, ale zważywszy na jej krytykę wobec chociażby realizacji świeckiego państwa, rozumiem, że szuka dla siebie także miejsca
Pewnie tak, no.
Siłą rzeczy będzie musiała się bardziej odróżniać od was, bo że jest różna od Prawa i Sprawiedliwości czy Konfederacji, to oczywiste.
Ostatnie moje pytanie, pani posłanko, bo nie będę pytać, czego życzyć koalicji na nowy rok, bo to nie ta telewizja, nie to radio.
Natomiast zapytam panią, czego pani by życzyła, żeby koalicja się wystrzegała w 26 roku?
Och, te wyzwania przed nami są olbrzymie i coraz więcej kwestii, które są kwestiami krajowymi i realizacji polityk krajowych zależą od sytuacji międzynarodowej.
Te czasy bardzo mocno nam przyspieszyły ten galop geopolityczny.
Więc zajmowanie się tylko i wyłącznie tym, co się dzieje w naszym kraju i niezauważanie procesów ogólnoświatowych byłoby niemożliwe i będzie niemożliwe.
Więc my naprawdę jesteśmy w sytuacji, w której budowanie koalicji europejskiej służy także naszemu bezpieczeństwu.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Dzięki za oglądanie!
No i liczę na to, że obecność Polski w przygotowaniu nowego porządku europejskiego i blokowaniu imperialistycznych ambicji Rosji, które zagrażają naszej egzystencji, będzie skuteczne, ale to wymaga także zgody i jednej polityki zagranicznej.
Pani posłanko, bo do całego roku nie wystarczy, żeby to wszystko się zrealizowało.
Ale myślę, że pewne rzeczy nie wystarczą, ale to nie jest planowanie tylko i wyłącznie na rok, nie jest to planowanie na miesiąc.
To są sytuacje, jesteśmy w takim nowym zupełnie momencie dziejowym, więc planowanie w tej chwili musi się odbywać w perspektywie i tych najbliższych miesięcy, ale też dlatego mówiłam, że polityka nam bardzo mocno przyspieszyła, ale też najbliższych lat, bo jesteśmy w kluczowym momencie dla
Projektowania i zapewniania bezpieczeństwa Polski na najbliższe, myślę, dziesięciolecia.
Anita Kucharska-Dziedzic, posłanka Nowej Lewicy.
Pani posłanko, dzięki wielkie i wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku państwu życzę.
Do usłyszenia.
Do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Afera Epsteina. "Trzeba sprawdzić, kogo w szach...
04.02.2026 07:15
-
Zmiany w Państwowej Inspekcji Pracy. "Nie popad...
03.02.2026 08:07
-
Rosja uderza w energetykę. Andrzej Grzyb: bez p...
03.02.2026 07:15
-
Przyszłość Polski 2050. "Nie wydaje mi się, żeb...
02.02.2026 08:07
-
Trump chce Nobla. "W obecnej sytuacji nagroda m...
02.02.2026 07:17
-
Wybory w Polsce 2050. "Teraz mamy innego dostaw...
30.01.2026 08:07
-
Seria spotkań w Pałacu. "Prezydent nie powinien...
30.01.2026 07:17
-
Prezydent zaprasza posłów. Rzepa: nie wiemy, o ...
29.01.2026 08:17
-
Zaproszenie do prezydenta. Żywno: z dużym zaint...
29.01.2026 07:17
-
Rada Pokoju wciąż bez Polski. Żukowska: to zejś...
28.01.2026 08:20