Mentionsy

24 pytania w Polskim Radiu 24
30.01.2026 07:17

Seria spotkań w Pałacu. "Prezydent nie powinien wkraczać w sferę rządzenia"

Karol Nawrocki odbył serię spotkań z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. Do Pałacu Prezydenckiego nie przyszli przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej. - Formuła zaproszenia przez prezydenta poszczególnych klubów jest mocno nieczytelna - powiedział w Polskim Radiu 24 europoseł Koalicji Obywatelskiej Michał Wawrykiewicz.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 97 wyników dla "Prawo i Sprawiedliwość"

24 pytania.

Rozmowa polityczna.

Państwa i moim gościem jest eurodeputowany Koalicji Obywatelskiej Michał Wawrykiewicz.

Dzień dobry, panie pośle.

Dzień dobry, panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Panie pośle, czy pan był za tym, żeby iść do prezydenta na rozmowę, czy nie iść?

Ta formuła zaproszenia przez prezydenta poszczególnych klubów jest mocno nieczytelna, szczególnie przy braku

Sprecyzowania tematycznego, czego miałyby dotyczyć te spotkania.

Przypomnę, że prezydent ma pewne ramy konstytucyjne dotyczące konsultacji i spotkań z Radą Ministrów.

To jest Rada Gabinetowa na podstawie artykułu 141.

Konstytucji, która jest zwoływana w sytuacjach absolutnie nagłych, wyjątkowych, które wymagają konsultacji z Radą Ministrów.

Mamy też Radę Bezpieczeństwa Narodowego, również przewidzianą w Konstytucji, którą zwołuje prezydent dla dokonania właśnie konsultacji, analiz w sprawach najważniejszych dla bezpieczeństwa państwa.

I z tych formuł powinien korzystać w relacjach rządu ministrów.

Ale te formuły dotyczą tak naprawdę właśnie relacji prezydent-rząd, a prezydent chciał tu porozmawiać z parlamentarzystami o tym, co się dzieje, właśnie jakie ustawy są przygotowywane.

Tak jak powiedziałem, ta formuła zaproponowana przez prezydenta była absolutnie nieczytelna i niesprecyzowana tematycznie.

Jeśli prezydent chce się czegoś konkretnego dowiedzieć, to powinien

Wyraźnie powiedzieć, o co mu chodzi.

Prezydent nie powinien wkraczać w sferę rządzenia, w sferę ani też władzy ustawodawczej, bo przecież tworzenie ustaw to jest kompetencja Sejmu, Senatu.

Prezydent wkracza do tego procesu legislacyjnego na poziomie składania przez siebie podpisu i wówczas dokonuje analiz.

Więc tak jak powiedziałem... A być może właśnie prezydent wcześniej sygnalizował już, że chce brać udział, właśnie przyglądać się ustawom, które bliżej się przyglądać już na etapie prac parlamentarnych i być może właśnie dlatego z taką propozycją wyszedł.

Tak jak jeszcze raz powtórzę, no to jest... To jej państwo nie żałują.

Nie, absolutnie nie.

Nie ma żadnego problemu, jeśli chodzi o relacje pomiędzy Radą Ministrów a prezydentem.

Kilkanaście dni temu pan premier spotkał się z prezydentem.

Wspólne stanowisko dotyczące kwestii bezpieczeństwa było prezentowane na kongresie w Dawos, więc nie robiłbym tutaj z tego jakiegoś wielkiego problemu.

A może byłaby to możliwość, żeby przekonać prezydenta do podpisania się pod ustawą o reformie Krajowej Rady Sądownictwa?

Myślę, że tutaj deklaracja jest bardzo jasna ze strony prezydenta, jego otoczenia ta deklaracja nie podpisze tej ustawy i myślę, że tak już pozostanie.

Popełni błąd pan prezydent, pana zdaniem?

No niestety ogromny błąd, dlatego że po 8 latach mamy wreszcie możliwość powrócenia do ram konstytucyjnych, jeśli chodzi o funkcjonowanie najważniejszego organu w wymiarze sprawiedliwości, czyli Krajowej Rady Sądownictwa.

Organu, który ma stać na straży niezależności sądownictwa i niezawisłości sędziów.

W 2017 roku PiS całkowicie poza ramami ustrojowymi zmienił te reguły powoływania Krajowej Rady Sądownictwa.

Zamiast powoływania piętnastki sędziowskiej do dwudziestopięcioosobowej Krajowej Rady przez sędziów,

Wprowadził zasadę powoływania tej piętnastki przez większość parlamentarną.

No i w ten sposób złamał i reguły konstytucyjne i reguły europejskie, bo przypomnę, że zostało to zweryfikowane nie tylko na poziomie polskiego Sądu Najwyższego.

Słynna uchwała połączonych ISP z 2020 roku, ale też na poziomie europejskim w wyrokach i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, czyli wyrokach, które wiążą Rzeczpospolitą Polską, wiążą również prezydenta.

A zatem prezydent powinien jak najbardziej podpisać tę ustawę.

No też przyczyniając się do likwidacji tego gigantycznego chaosu, który mamy przez to w wymiarze sprawiedliwości.

No właśnie, bo teraz wybory byłyby tajne, czuwałaby nad tym Państwowa Komisja Wyborcza.

Wybory tajne, wybory bezpośrednie zapewniałyby, że ta piętnastka odzwierciedlająca środowiska sędziowskie w Krajowej Radzie Sądownictwa, w tej piętnastce byliby sędziowie ze wszystkich szczebli sądownictwa, z sądów wszystkich instancji, więc jak najbardziej byłby to model uczciwy, transparentny, konstytucyjny, no ale niestety

Taki ośli upór tego obozu pisowskiego od 2017 roku, mimo tego, że Polska zapłaciła za to gigantyczne konsekwencje finansowe.

Właśnie, bo to się przekłada na pieniądze dokładnie.

Kary zasądzane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zablokowane fundusze.

Przypomnę, że przez dwa lata nie korzystaliśmy z Krajowego Planu Odbudowy.

...kwota 60 miliardów euro.

Nie korzystaliśmy z funduszy tak zwanych strukturalnych, funduszy spójności.

75 miliardów było zablokowane.

Także na poziomie Rady Europy, Europejski Trybunał Praw Człowieka przecież zasądzał za każdym razem za orzeczenia na osędziów słuszne zadośćuczynienia.

Więc tutaj niestety ten wymiar finansowy nawet

...był ogromny, ale też ja jako adwokat wiem, jak to wygląda na poziomie sądów, gdzie każdego dnia spotykamy się z tym gigantycznym chaosem, a ludzie, którzy korzystają z sądów nigdy nie wiedzą, czy mają do czynienia z prawidłowo wydanym wyrokiem, który jest niepodważalny, czy też z wyrokiem wydanym przez neosędziego, który można podważyć.

Panie pośle, na etapie prac parlamentarnych Prawo i Sprawiedliwość mówiło, że system funkcjonujący właśnie przed 2017 rokiem to był system kastowy i że nie należy właśnie odwracać tego porządku, który jest teraz.

Przed 2017 rokiem mieliśmy całkowicie zgodny z konstytucją system, w którym tak jak twórcy konstytucji zapowiedzieli, stworzyli, nakreślili ten model, piętnastkę sędziowską w Krajowej Radzie Sądownictwa wybierają środowiska sędziowskie.

Koniec kropka.

Przy podstoliku do spraw sprawiedliwości, przy którym zasiadał m.in.

Jarosław Kaczyński, stworzony został model Krajowej Rady Sądownictwa, która ma stać na straży

Tej niezależności sądownictwa i niezawisłości sędziowskiej.

I ten model zawierał taki pomysł, że w Krajowej Radzie Sądownictwa zasiadać będą przedstawiciele wszystkich trzech władz.

Władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej.

Ale władza sądownicza miała mieć tę dominującą rolę po to, aby móc chronić tę niezależność sądownictwa.

Władza wykonawczej, władza ustawodawcza nie są zainteresowane,

Aby chronić niezależność sądownictwa i dlatego taka została przyjęta konstrukcja.

Przypomnę, że taka konstrukcja rad sądownictwa jest w całej Europie.

Europejska sieć rad sądownictwa zrzesza 17 takich rad i w każdej z nich dominującą rolę mają sędziowie wybierani przez sędziów, więc to jest tylko wypełnienie zarówno konstytucyjnych, jak i europejskich norm, więc Prawo i Sprawiedliwość nie ma tutaj absolutnie racji i przegrało w tym zakresie wszystkie procesy.

Panie pośle, co jeśli, no to już pan powiedział, że podpisu pod ustawą się pan nie spodziewa.

Państwo są przygotowani na plan B?

Tak, oczywiście to nawet pan minister Żurek to komunikuje, no bo jest konieczność.

W marcu będzie trzeba wybrać Krajową Radę Sądownictwa.

Więc najpewniej będzie to dokonane w ten sposób, że pośród sędziów zostaną rzeczywiście przeprowadzone takie transparentne wybory bezpośrednie, w których sędziowie zadecydują, kto ma trafić do tej piętnastki sędziowskiej w Krajowej Radzie Sądownictwa, a Sejm zgodnie z ustawą, która najpewniej nie zostanie zmieniona, czyli obowiązującą dzisiaj,

Będzie tylko tym organem, który przypieczętuje ten wybór dokonany przez sędziów.

Więc taka będzie konieczność konstytucyjna zapewne przy wecie prezydenckim.

No i tak to się pewnie odbędzie.

Wówczas będziemy mieli rzeczywistą reprezentację sędziowską w Polskiej Krajowej Radzie Sądownictwa i będzie można powiedzieć także w świetle standardów europejskich,

Że mamy wreszcie wybraną prawidłowo KRS.

Prezydent, gdy ustawa była jeszcze procedowana, zaprosił do siebie szefową KRS.

To taki sygnał, w jaką stronę właśnie jego decyzja zmierza.

Pani Dagmara Pawełczyk-Wolicka jest pełniącą obowiązki szefa organu nielegalnego, jakim jest NEO KRS.

Prezentowała stanowisko

Od samego początku koleżanka Zbigniewa Ziobry, awansowana na to stanowisko, prezentowała od samego początku polityczne stanowisko zgodne z linią Prawa i Sprawiedliwości i tak się zachowuje cały czas, więc kontakt na poziomie prezydent...

Szefowa nielegalnej Neo KRS oznacza też, jest jasnym sygnałem, w jakim kierunku prezydent zmierza.

Prezydent zresztą też to komunikuje, jego otoczenie to komunikuje.

Niestety, bardzo to jest przykre, dlatego że to jest stanowisko sprzeczne z wszelkimi wyrokami, jakie w tej sprawie zapadły.

Na poziomie europejskim tych wyroków, sam miałem okazję uczestniczyć w tych postępowaniach, zapadło kilkadziesiąt, w których

Ten model został zakwestionowany.

No i my jako państwo członkowskie i Unii Europejskiej i Rady Europy i sygnatariusz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka powinniśmy się temu podporządkować.

Niestety, tak jak już powiedziałem, mamy po drugiej stronie taki ośli upór, żeby trwać przy tym stanie naruszenia, które

Nie jest tylko abstrakcyjnym naruszeniem reguł ustrojowych, ale wpływa w ogromnym negatywnym stopniu na prawa i obowiązki obywateli, którzy nie mają po prostu gwarancji niezależnego bezstronnego sądu i wpływa też negatywnie na funkcjonowanie państwa, no bo ponosimy z tego tytułu konsekwencje finansowe.

Panie pośle, czy uposażenie poselskie Zbigniewa Ziobry powinno być obniżone?

Ta procedura została już uruchomiona.

Nie mam co do tego wątpliwości.

Zbigniew Ziobro nie wykonuje swoich obowiązków poselskich, jest uciekiniem, ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, więc jak najbardziej jego uposażenie powinno zostać obniżone.

Czarna chmury nad byłym ministrem sprawiedliwości?

No to już od dawna wiszą, tylko czy się zagęściły?

Absolutnie od dawna, dlatego że myślę, że obniżenie uposażenia poselskiego nie jest jego największym problemem.

Spoczywają nad nim bardzo poważne zarzuty kryminalne.

To jest stworzenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą mającą na celu defraudację publicznych pieniędzy na ogromne kwoty.

Halo, halo, mamy problemy techniczne.

Straciliśmy łączność z panem eurodeputowanym Koalicji Obywatelskiej Michałem Wawrykiewiczem.

Zatem bardzo dziękuję za rozmowę państwa i moim gościem był eurodeputowany Koalicji Obywatelskiej Michał Wawrykiewicz.

0:00
0:00