Mentionsy

24 pytania w Polskim Radiu 24
03.11.2025 07:43

Sejm zajmie się immunitetem Ziobry. Sachajko: premier robi sobie żarty z Polski

W poniedziałek upływa termin, jaki marszałek Szymon Hołownia dał Zbigniewowi Ziobrze na dobrowolne zrzeczenie się immunitetu. - Mamy ekonomicznie zapadającą się Unię Europejską, a tutaj robimy sobie szopki polityczne po to tylko żeby, przykryć inne rzeczy, które się dzieją w Polsce i wokół Polski - powiedział w Polskim Radiu 24 Jarosław Sachajko (Wolni Republikanie).

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 174 wyników dla "Prawa i Sprawiedliwości"

24 pytania.

Z nami Jarosław Sachajko z Sejmowego Klubu Koła Wolnych Republikanów.

Dzień dobry panie pośle.

Dzień dobry, kłaniam się nisko.

Dziwi pana obecność Zbigniewa Ziobry na Węgrzech?

To właściwie jest, prawdę mówiąc, bez znaczenia.

My mamy wolny kraj, każdy może jeździć gdzie chce i kiedy chce.

A okoliczności tego wyjazdu?

Myśli o tej koincydencji z wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu i zgodę na aresztowanie Zbigniewa Ziobry.

Wydaje mi się jednak, że wyjazd był wcześniej niż ten wniosek, ale jak już pan redaktor mówi o tym wniosku, to trzeba powiedzieć o jakiejś dziwnej, skandalicznej sytuacji, gdzie premier wydaje wyrok przed tym,

No jeżeli premier pisze albo Aresz, albo Budapeszt, no to jest żenujące.

Tak nie powinniśmy prowadzić polityki.

Premier to nie jest celebryta, to nie jest kuglarz, który sobie jada żurek, nagrywa rolkę i robi sobie żarty z poważnego, prawie 40 milionowego państwa.

No to jest jakaś licencja poetika premiera, ale zarzuty wobec ministra Ziobry są poważne.

Panie redaktorze, zarzuty wobec ministra Ziobry są absurdalne.

No prawnicy z tego się śmieją.

Jeżeli, zresztą to w samym tym zarzucie, który znowu został upubliczniony w TVN-ie, zanim został dostarczony do pana ministra Ziobry, już jest absurd.

Bo oczywiście i pani rzecznik prokuratury i inni prawnicy, nieprzyjaźni oczywiście panu Ziobrze, mówił, że właściwie to on nie złamał prawa, bo wszystko było zgodnie z prawem, ale intencje mógł mieć złe, no to postawimy jemu zarzut.

Zgodnie z prawem jest absurdalna.

Mamy wielkie problemy ekonomiczne.

Mamy wojnę za naszą granicę.

Mamy ekonomicznie zapadającą się Unię Europejską, a tutaj w Polsce robimy sobie takie szopki polityczne po to tylko, żeby przykryć inne rzeczy, które się dzieją i w Polsce i wokół Polski.

Tak nie powinno się

Uprawiprawa, szczególnie tak nie może robić opcja rządząca.

Bo jeżeli to byłaby jakaś opozycja, jakaś marginalna partia, która próbuje się przebić z jakimiś kontrowersyjnymi rzeczami, okej.

Takie rzeczy mieliśmy.

Mieliśmy pana Palikota, który biegał ze sztucznymi trzonkami i głowami świni i pił alkohol.

Nie premier, który ma prowadzić Polskę, zarządzać Polską, a on sobie żarty z Polski robi.

Panie pośle, pamięta pan moje pytanie?

To znaczy, o czym pan mówi?

Myślę, że odpowiedziałem na to pytanie.

To było stwierdzenie, że zarzuty wobec ministra Ziobry są poważne i chciałbym, żebyśmy przeszli do tego, a pan mówił o premierze.

Ale nie, ale ja odpowiedziałbym prosto, że nie są poważne.

Czy ma pan poczucie, panie pośle, że pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości za czasów Zbigniewa Ziobry były wydatkowane w odpowiedni sposób?

Czy trafiały rzeczywiście na pomoc ofiarom przestępstw oraz pomoc osobom, którzy wychodzą z zakładów penitencjarnych?

Panie redaktorze, pan redaktor jest poważnym redaktorem

Nie może mi pan zarzucać mówienie nieprawdy, jeśli ja panu zadaję pytanie i to jeszcze pytanie pozbawione tezy.

No właśnie, ono ma tezę.

Pani Anna Adamiak, rzecznik pana Żurka, bo musi mieć własnego rzecznika, w trójce u pani Grochal jasno powiedziała, że niestety nie można zarzucić Zbigniewowi Ziobrze złamania prawa, ponieważ te decyzje podejmował zgodnie z prawem.

Ale to prawo było niejasne, więc można go oskarżyć, że wydając rozporządzenia stworzył niejasne prawo.

No co to jest za jakiś absurd?

Fundusz Sprawiedliwości w przeciwieństwie do poprzedniej ustawy dotyczącej funduszu penitencjarnego ma bardzo szeroki zakres działań.

No właśnie po to, żeby zapobiegać przestępczości, a nie tylko pomagać tym osobom.

A w jaki sposób zakup wozów strażackich albo już te osławione garnki dla kół gospodyń wiejskich wpływają na poprawę bezpieczeństwa?

Po pierwsze, powiedziałem i pan redaktor o tym wie, że jest bardzo szeroki zakres, więc to nie jest tylko przeciwdziałanie, to jest zapobieganie.

Bo pan nie mówi, dlaczego rozszerzono, unika pan stwierdzenia, ale mogę pani pośle, teraz ja mogę wykończyć myśl?

Dziękuję.

Unika pan stwierdzenia, dlaczego rozszerzono tak bardzo szeroko katalog rzeczy, na które można wydawać pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości.

Przypomnij mi pan dlaczego?

No, pierwsze, bardzo się cieszę, że pan redaktor to powiedzii przyznał, że tak rzeczywiście jest.

Po drugie, można zapytać całej Wysokiej Izby, dlaczego na to wyraziła zgodę, bo na to wszyscy głosują, ale już mówię.

Dlaczego w tamtym obozie rządzącym pojawił się taki pomysł?

Pomysł bardzo dobry, poparty przez cały Sejm, ponieważ dużo...

Panie redaktorze, no dla mnie chciałbym jedno skończyć, ponieważ Wysoka Izba doszła do wniosku, że dużo lepiej jest zapobiegać niż leczyć.

No to chyba wszyscy dzisiaj o tym wiedzą.

Nie, panie pośle.

Panie pośle, Fundusz Katowla... Czy pan już znowu zna te intencje, pan już zna intencje, co właśnie jest w tym zarzucie, że właściwie prawo nie zostało złamane, wszystko zostało zrobione zgodnie z prawem, ale oni mieli takie intencje,

Żeby politycznie zyskać na tym, że będą kupowane karetki i będą wspomagane szpitale.

Z materiałów prokuratury wynika, że politycy suwerennej Polski, solidarnej Polski, że Ziobryści prowadzili spis tego, na ile pieniędzy w określonym okręgu wyborczym idzie z Funduszu Sprawiedliwości.

Nie żartujmy sobie.

A w odpowiedzi na pytanie, które ja postawiłem, dlaczego rozszerzono katalog,

Sejm zajmie się immunitetem Ziobro.

Mamy patologiczne finansowanie partii politycznych, mamy finansowanie partii, a nie poszczególnych posłów.

Pieniądze powinny iść za posłem, za konkretnym posłem, żeby poseł nie był taką małpką do podnoszenia łapki, tak jak prezes tej czy innej partii karze.

Tylko poseł powinien mieć pieniądze na to, żeby zatrudnić prawników, żeby zatrudnić cały sztab ludzi, którzy pomagają lokalnej społeczności, z której dany polityk został wybrany.

A w Polsce pieniądze idą na partie i później partia kupuje banery hejtu, wydaje pieniądze na prawo i lewo, na rzeczy, które nie służą społeczeństwu.

Rzeczywiście służą partii.

Więc tutaj pan redaktor ma rację.

Ja nie chcę wnikać, bo nie mam, bo to będzie publicystyka, jak będę zastanawiał się, dlaczego rozszerzono ustawę o ustawę zmieniającą ustawę.

No właśnie, ale pan przed chwilą potwierdził to, o czym mówię.

Właśnie dlatego rozszerzono.

Ale ja, ale od... Panie redaktorze...

Ale my, jako Kukiz 15, o tym mówimy od 2015 roku.

Prosimy o to, żeby to zmienić.

To tym bardziej się dziwię, że nie podnosi pan larum.

Bo w takiej sytuacji opisał pan prosty mechanizm, że skoro pieniądze nie idą za posłem, skoro poseł nie ma gwarancji tego, czy ma pieniądze, w zależności od tego, jak podniesie łapkę, jak pan mówił, jak małpka,

No to doszło do przywłaszczenia.

Przywłaszczenia pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.

Bo Zbigniew, Ziobro ze swoją ekipą wykorzystywali te pieniądze dla swoich partyjnych celów.

A pieniądze, które miały być przeznaczone na zupełnie inny cel.

I ma pan rację po części.

Zadaniem prokuratury jest teraz ocenić, czy bezprawie można zalegalizować.

Cel jest opisany w ustawie i nie można mieć pretensji do polityków i do obywateli, wszystkich obywateli, że postępują zgodnie z tym, co jest napisane w ustawie.

Ale to wy zmieniliście tę ustawę, napisaliście ustawę, w sensie Prawo i Sprawiedliwość napisało ustawę pod siebie.

Panie redaktorze, proszę zobaczyć, Prawo i Sprawiedliwość napisało ustawę pod siebie, a Platforma Obywatelska głosowała jak jeden mąż za tą ustawą.

Czy to nie jest absurdalne?

Więc cel tej ustawy jest jak najbardziej słuszny.

Ma pan pewność, że Platforma Obywatelska głosowała za ustawą rozszerzającą katalog z Funduszu Sprawiedliwości?

Tak, cały Sejm za nią głosował, bo lepiej jest zapobiegać niż leczyć.

Lepiej jest zapobiegać przestępczości, niż później pomagać tym, którzy złamali prawo.

Więc tutaj chyba się wszyscy z tym zgodzimy.

Ale nie można w państwie demokratycznym sądzić kogoś za coś, co było zgodnie z prawem robione.

I tu możemy znowu dyskutować o tym, czy nie należy

Panie pośle, ja rozumiem jaki jest pański punkt zaczepienia, tylko ta logika nie ma sensu, bo zgodnie z tą logiką można byłoby zalegalizować wszystko, łącznie z piromanią na przykład.

Pan redaktor ma rację, pan redaktor ma rację, tylko to trzeba byłoby zalegalizować, a na koniec pan prezydent musiałby to podpisać i po to jest cały proces demokratyczny.

Zmierzam do tego, że w ustawie, jeśli ktoś pisze ustawę pod siebie, to równie dobrze, tylko i wyłącznie chyba rozumiem z przyzwoitości, przecież równie dobrze Prawo i Sprawiedliwość mogło tam zapisać, że pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości

Mają być wydawane na luksusowe żyrandole dla polityków suwerennej Polski.

No w ten sposób i wtedy też by to było zgodne z prawem, prawda?

Gdyby wydano pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości na te żyrandole, bo byłby taki zapis w ustawie.

Pytanie, czy taki zapis w ogóle powinien się znaleźć?

To tu trzeba pytać polityków Platformy Obywatelskiej, bo ja głosowałem za tą ustawą.

Politycy Platformy Obywatelskiej również głosowali za tą ustawą.

Nie widział pan takiego, głosując za tą ustawą, nie widział pan takiego niebezpieczeństwa, że ktoś może wydawać te pieniądze dla siebie, a nie na pomoc ofiarom przestępstw?

Każdą ustawę, no nie widziałem takiego zagrożenia, więc tu się muszę przyznać, tak samo jak i pozostali posłowie, którzy głosowali za tą ustawą.

I teraz jeszcze raz, czy to było dla siebie, że ktoś kupił karetkę?

Ja nie wiem, bo równie dobrze można byłoby powiedzieć, że pan minister infrastruktury wydaje pieniądze na jakąś konkretną drogę w swoim okręgu, a pan minister w tej chwili rolnictwa zatrudnia w Ministerstwie Rolnictwa i we wszystkich agencjach.

Swoich znajomych ze własnego okręgu wyborczego.

Czy to nie jest dziwne, że pan minister rolnictwa pozwalniał wszystkich, których zatrudniał jeszcze pan minister Siekierski i zatrudnia teraz swoich znajomych.

To bardziej śmierdzi korupcją.

Nie śmierdzi.

Od lat jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że jeśli minister infrastruktury albo minister rolnictwa

Pochodzi z jakiegoś miasta, to wiadomo, że przychylniejszym okiem patrzy na wszystkie sprawy, które dotyczą jego regionu.

Natomiast minister infrastruktury, na tym polega ta różnica.

Minister infrastruktury, to jest tak jakby minister infrastruktury kupił respiratory do szpitala z funduszu drogowego dla szpitala w swoim powiecie.

Widzi pan różnicę?

No widzę, tak.

A tu minister sprawiedliwości kupował wozy strażackie w okręgach, w których jego politycy zdobywali głosy.

Jego politycy byli we wszystkich okręgach.

Ja jeszcze raz nie mówię, że ta ustawa była idealna, a przede wszystkim krytykuje postępowanie polityków.

A powiedziawszy to wszystko, jak pan zagłosuje w sprawie immunitetu dla Ziobry?

W sprawie immunitetu zagłosuję za, ale na pewno zagłosuję przeciwko aresztowaniu.

Za odebraniem immunitetu, ale przeciwko aresztowaniu.

Może pochopnie to powiedziałem, bo jeszcze nie widziałem obrad komisji, bo jeszcze bardzo chętnie obejrzę obrady komisji, która będzie

Omawiała te ustawy i posłucham co powiedział pan minister Ziobro.

Ale my jako Kukiz 15 znowu od 2015 roku opowiadamy się przeciwko immunitetom.

I to co jest robione, co kadencje, co kadencje w Sejmie, że na przykład opcja rządząca głosuje przeciwko odebraniu immunitetu pani minister Musze, ale głosuje za wszystkimi immunitetami.

Zobaczymy jak pan zagłosuje w sprawie ministra Ziobry, dobra?

Wtedy będę mógł powiedzieć, co usłyszałem i dlaczego tak zagłosowałem.

Ale opowiadamy się przeciwko immunitetom.

I proszę zobaczyć, Prawo i Sprawiedliwość chciało uchylenia immunitetów, zmiany ustawy, żeby nie było właśnie immunitetów, ale obecna koalicja rządząca

W ogóle nie chcę o tym słyszeć.

I to jest ta patologia, która toczy Polskę, że jak jesteśmy przy władzy, to bronimy swoich jak niepodległości, a tak nie powinno być.

Po to mamy prokuraturę, żeby prokuratura, niezależna prokuratura, której teraz nie mamy oczywiście, bo prokurator krajowy powinien być wybierany w wyborach powszechnych, żeby odciąć w końcu ręczne zarządzanie prokuraturą przez ministra sprawiedliwości.

Ostatni wątek, bo kończy nam się powoli czas, a chciałem, żeby jeszcze, żeby Pański głos wybrzmiał w sprawie działki pod CPK.

I znowu Pan stawia bardzo mocną tezę, a ja nie mogę jako poważna osoba powiedzieć, że tam była korupcja, bo tego jest prokuratura.

Aczkolwiek ta sprawa śmierdzi na kilometr i później niewyjaśnienie tej sprawy również śmierdzi na kilometr.

Skoro przez dwa lata nic się w tej sprawie nie dzieje, kiedy są oczywiste rzeczy, które świadczą o tym, że ta działka nie powinna być sprzedana, bo skoro zarząd CPK pisze pisma do KOWR-u, żeby tego nie sprzedawać, skoro był tam ciek wodny, który nagle przestaje być ciekiem wodnym,

I to znaczy, że coś tam było, bardzo złego się działo.

I znowu przez dwa lata ani Wody Polskie, ani minister lotnictwa, ani KOWR, ani Wody Polskie nic nie robią, tylko wszyscy czekają, aż prokuratura nie będzie mogła zebrać danych.

Bo to jest największy skandal, że w tej chwili przepadły wszystkie bilingi, bo zgodnie z ustawą

Wielkim skandalem jest nieujawnienie tego, czy większym skandalem jest sprzedaż tej działki?

Większym skandalem jest nieujawnienie tego.

Ludzie są ułomni, ludzie popełniają grzechy.

I to, że nowa partia przyszła do władzy, która wcześniej krytykowała Prawo i Sprawiedliwość, a przez dwa lata próbowała to zamieść pod dywan, to mnie przeraża, że nie mamy realnego nadzoru.

Ja mam takie jedno proste pytanie.

Nie zastanawia pana dlaczego, odchodząc od władzy Prawo i Sprawiedliwość, nawet jeśli Robert Terus popełnił błąd, czy tam ktoś inny popełnił błąd i ta działka została sprzedana,

To przecież jest oczywiste, że byli w gronie Prawa i Sprawiedliwości politycy, którzy wiedzieli o tych nieprawidłowościach.

Dlaczego nikt nie zawiadomił prokuratury?

Dlaczego nikt tego nie ujawnił?

Dlaczego nie było sygnalisty wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości?

Dlaczego Marcin Chorała nie wyszedł i nie powiedział, słuchajcie, Telus sprzedał działkę pomimo tego, że ona jest strategiczna dla państwa?

Wszyscy po prostu schowali głowę w piasek.

Ale ja nie jestem rzecznikiem Prawa i Sprawiedliwości.

Ja krytykuję jednych i drugich.

Tylko jednych bardziej niż drugich.

Tak, bardziej krytykuję tych drugich, bo ci drudzy powiedzieli, że wszystko powyjaśniają, wszystkie afery.

Zapłaciliśmy z naszych publicznych pieniędzy za audyty, które

Ja napisałem interpelację, bo tę sprawę można byłoby już dzisiaj publicznie wyjaśnić.

Proszę zapoznać się z moją interpelacją, kiedy premiera proszę o ujawnienie wszystkich dokumentów, żeby Polacy sobie wyrobili sami zdanie.

Kiedy pisałem, kiedy były poszczególne pisma, kiedy były odpowiedzi.

Bo to jest łatwe do prześledzenia, bo to jest praca na dokumentach.

A co się okazuje?

Minister Rolnictwa po dwóch latach mówi, że znowu audyt będzie wywoływał.

Niech on najpierw ujawni te dokumenty, które u niego są.

I nie trzeba żadnego audytu.

Ja takie rzeczy robiłem jako analityk kryminalny w prokuraturze.

Tu naprawdę nie trzeba... Tylko po co oni to robią?

Bo chcą znowu rozmydlić sprawę i znowu jątrzyć

Społeczeństwo mówi, że jest wielka afera.

Wy pokażcie tę aferę, bo już dzisiaj ją można pokazać, właśnie ujawniając te dokumenty, o które proszę pana premiera w interpelacji.

Jarosław Sachajko, poseł z Koła Wolnych Republikanów.

Dziękuję za rozmowę, panie pośle.

Dziękuję, do usłyszenia.

Polskie Radio 24.

0:00
0:00