Mentionsy

24 pytania w Polskim Radiu 24
23.01.2026 08:07

Sejm chce ograniczyć sprzedaż alkoholu. "Coraz więcej osób pije"

W Sejmie posłowie zdecydują o zakazie sprzedaży alkoholu oraz reklamowania go. Na 23 stycznia zaplanowane jest pierwsze czytanie obu ustaw. - Obawiamy się, czy ograniczenie jednej strefy nie spowoduje rozrostu drugiej - powiedziała Agnieszka Kłopotek (PSL) w Polskim Radiu 24.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 176 wyników dla "Prawa i Sprawiedliwości"

24 pytania.

Rozmowa polityczna.

Polityka i dwie Agnieszki, można by powiedzieć.

Agnieszka Drążkiewicz, czyli ja i pani poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, Agnieszka Kłopotek.

Witam serdecznie.

A to Agnieszka ostatnio miała imieniny, więc też najlepszego.

Pani posłanka rzeczywiście.

Dziękuję bardzo i mamuni również wszystkiego dobrego.

Kłaniamy się nisko mamuni naszego Grzegorza Frądczaka.

Zasłuchałyśmy się, chyba wszyscy zasłuchali się też trochę, no to zanim jeszcze ta polityka

Z wysokiego P nad tą Kasią.

Wspaniale, a pani poseł jest zootechnikiem z wykształcenia.

Oczywiście chyba niecodzienne, żeby tak długo niedźwiedzica żyła.

To chyba wszystko zależy od genów i od tego, w jakich warunkach była utrzymywana.

Miała dobrą opiekę po prostu.

No właśnie, a teraz pytanie, czy dobrą opieką będzie otaczał Donald Trump jako przywódca?

No co, światowy pokój, tak by chciało się chyba zapytać, bo mówimy oczywiście o Radzie, która została wczoraj powołana w Davos, Radzie Pokoju.

Tak, tak chciałoby się myśleć, że tak będzie i że to powołanie tej rady rzeczywiście spełni jakieś dobre cele.

Natomiast rzeczywiście jesteśmy świadkami od dłuższego czasu wielu dynamicznych zmian, które się dzieją w sytuacji wokół Grenlandii czy w ogóle powołania tej rady pokoju.

Najpierw były huczne zapowiedzi, że do tej rady zostaną zaproszeni między innymi Władimir Putin i Łukaszenka, ale jak się okazało ostatecznie wczoraj, zdaje się, została faktycznie podpisana ta rada pokoju.

Jest tam między innymi pan Orban, ale nie ma Putina, nie ma Łukaszenki, nie ma również wielu przywódców europejskich.

Ale nie wykluczają ci dwaj panowie.

Oczywiście mogą zawsze dołączyć, zawsze tak.

Natomiast nie ma również naszego prezydenta, który się zastanawia, czy dołączyć, czy nie dołączyć.

I wcale mu się nie dziwię, bo to jest duży dylemat, powiem szczerze.

I na pewno dla niego niełatwa decyzja.

Czy to powołanie rady coś da?

Zobaczymy, jakie będą dalsze działania i kroki.

Trochę się obawiamy, że ta rada ma być taką konkurencją dla ONZ-u, ale mam nadzieję, że tak nie będzie.

Założenia tej rady, jak się z nimi zapoznawałam, też są trochę dziwne, bo to właściwie tak jakby była rada jednego człowieka.

Tam nie ma takiego porówno rozdzielonych kompetencji, tylko Donald Trump chce to wszystko w jednych rękach mii nadzór nad tym i dożywotnio być prezesem, więc to też pokazuje,

Jakie są jego intencje?

Natomiast co to oznacza dla pokoju na świecie?

Można powiedzieć, no zobaczymy, dzieje się tyle niedobrych rzeczy, oby faktycznie te działania szły w dobrym kierunku.

No a nasz prezydent ma właśnie dylemat, ponieważ jak dylematycznie doradcy stwierdzili, trzeba to przeprowadzić przez polski parlament, mamy trochę inną sytuację u nas w kraju niż w Stanach Zjednoczonych.

Trzeba wpłacić duże pieniądze.

Miliard dolarów.

Miliard dolarów, czyli prawie niecałe 4 miliardy złotych.

To też jest oczywiście bardzo duży wydatek.

Więc obserwujemy, zastanawiamy się.

Panowie pewnie w Kancelarii Prezydenta też analizują tą sytuację i zobaczymy, jakie będą kolejne kroki.

A pani byłaby za taką poszerzoną, pogłębioną debatą w polskim parlamencie na temat założeń właśnie

...tej rady, no nawet żeby się przyjrzeć temu bardziej, jak już, tak jak mówimy wszyscy od wczoraj, jak już ta rada coś osiągnie chociażby.

Myślę, że zawsze należy rozmawiać o tym, jak takie ciało działa, jak powstaje, co będzie robić, bo jednak, no ja tak to rozumiem, że ta rada ma między innymi działać ku temu, żeby...

Pokój wszędzie nastał, co oczywiście jest niemożliwe praktycznie, bo jak widzimy sytuacja geopolityczna pokazuje, że wojny właściwie są w każdej części naszego globu.

Ale może faktycznie działania tej rady spowodują, że zakończy się wojna w Ukrainie, bo to dla nas jest też bardzo ważne.

Pani poseł wyobraża sobie rzeczywiście, że ta rada mogłaby zaprowadzić pokój w strefie gazy, bo tak naprawdę de facto po to była na początku powoływana.

Mówił o tym Donald Trump sam.

Tak, oczywiście ta rada była generalnie po to powołana i teraz pierwsze właśnie kroki, które ma, czy działania, które ma podejmować to właśnie w stronę gazy.

Ja bym sobie bardzo życzyła, żeby tam zapanował pokój.

Widzimy przecież relacje, co tam się dzieje, jak cierpią ludzie, którzy są kompletnie z konfliktem

Politycznym czy wojskowym niezwiązani i zawsze ci ludzie najbardziej cierpią, jeżeli dochodzi do konfliktu.

Życzyłabym sobie, żeby tam też nastał pokój oczywiście.

Dzisiaj ważne przed wami w ostatnim dniu posiedzenia sejmu ważne rzeczy będą między innymi na tapecie dwie ustawy antyalkoholowe dwóch różnych klubów koalicjantów.

Oczywiście Lewica i Polska 2050 generalnie zmierzają do tego samego.

Czyli do tego, żeby chociażby po prostu ograniczyć między innymi reklamowanie produktów alkoholowych, ale Lewica mówi też również o tym zakazie sprzedaży od 22 do 6.

Polska 2050 pozostawiałaby to w gestii samorządów.

Jak tutaj Polskie Stronnictwo Ludowe widzi sprawę antyalkoholową?

Widzimy, że faktycznie jest z tym problem.

Coraz więcej osób pije, pije coraz więcej młodych ludzi i pije coraz więcej kobiet.

Rozmawialiśmy na posiedzeniu klubu w tym tygodniu właśnie na ten temat.

I powiem tak, dyskusja była dosyć burzliwa, bo my sobie zdajemy sprawę, że pewne ograniczenia, na przykład na stacjach benzynowych, jeżeli nie będzie alkoholu, dają możliwość zarabiania na tym innym sklepom, na przykład Żabkom.

W związku z tym obawiamy się, czy właśnie pewne ograniczenia jednej strefy nie spowodują rozrostu drugiej,

A alkohol i tak będzie sprzedawany.

Ale z drugiej strony podnoszą też przeciwnicy właśnie alkoholu na stacjach paliw, że no to są miejsca, gdzie się tankuje pojazdy.

Ja absolutnie uważam, że stacje nie są miejscem, gdzie powinien ten alkohol być, zwłaszcza jeżeli stacja jest czynna, nie wiem, w nocy, tak?

Bo wtedy ktoś, kto faktycznie

Nawet już pod wpływem alkoholu potrzebuje więcej, jedzie na stację i kupuje ten alkohol.

Natomiast jeżeli chodzi o reklamę, uważam, że absolutnie i też jest nasze takie stanowisko.

Nie należy wspierać reklamami alkoholu, nawet jeżeli to jest piwo, bo piwo to też jest alkohol i można się nim upić i uzależnić.

I powiem szczerze, byłam nieco wstrząśnięta w tym roku, w tamtym, to chyba było przed świętami jeszcze, więc w tamtym roku,

Reklamami, które pokazywały Świętego Mikołaja, znanego aktora, który po prostu reklamował piwo, więc to dla mnie było nie do pogodzenia.

Zresztą sprawa tam karna została zainicjowana z tego, co chyba pamiętamy i aktor się tłumaczył, ale jednak to pozostało, prawda?

Tak, jest też szereg reklam Łomżuni bodajże.

One są naprawdę sympatyczne i wesołe i ciepłe.

Ale reklamowanie w ten sposób alkoholu w pewnym sensie, wydaje mi się, przykrywa problem.

Łagodzi problem alkoholu.

To jest taki przekaz, że to jest takie przyjemne.

Że to jest lekkie i to nie jest słynny alkohol, a jednak piwo zawiera po prostu czysty alkohol.

I chociażby kobiety w ciąży.

Młodzież przede wszystkim sięga.

Coraz wcześniej zaczynają dzieciaki pić.

Nie są sprawdzane dowody osobiste.

Często w sklepach po prostu się przymyka na to oko.

Absolutnie jest to nie do zaakceptowania.

Myśli pani, że uda się zdobyć większość, że to przejdzie, że potem prezydent by chciał podpis pod taką ustawą złożyć?

Sądzę, że źle by zrobił, gdyby nie podpisał tego typu ustawy, bo to by świadczyło od jego braku w pewnym sensie empatii, zrozumienia problemu.

Będziecie kontynuować też prace, jeżeli chodzi o uzupełnienie składu do Krajowej Rady Sądownictwa.

Tutaj mamy ten pakiet ustaw praworządnościowych.

Czego możemy dzisiaj spodziewać?

Trudno powiedzieć, bo temat też jest kolejny.

Ciągnie się od miesięcy zresztą.

Temat należy rozwiązać.

KRS to jest jeden z filarów, który został zdemontowany za poprzedniej władzy.

Myślę, że jak najszybciej, żeby w ogóle sądownictwo zaczęło w Polsce normalnie funkcjonować na zdrowych, konstytucyjnych zasadach, należy sprawę KRS-u rozwiązać.

Myślę, że też rozmawialiśmy właśnie na ten temat, że powinniśmy zaproponować jakiegoś kandydata.

Nie mamy nikogo konkretnego na razie na myśli.

Ale jak najszybciej te sprawy należy rozwiązać.

Są dwa projekty, w tej chwili właśnie ustawy, które w środę chyba pan minister Żurek przedstawiał.

Bardzo długo, bardzo dokładnie.

Było bardzo dużo pytań, był bardzo atakowany ze strony Prawa i Sprawiedliwości, która nam zarzuca postępowanie wbrew Konstytucji niezgodnie z prawem.

Natomiast bałagan, który zostawił po sobie przede wszystkim były minister sprawiedliwości, pan Ziobro.

Dziś będących w Budapeszcie.

Który właśnie tak go zdemontował i tak go naprawił, że teraz się go boi i dał dyla do Budapesztu i nie ma odwagi tutaj stanąć w prawdzie, przyznać się do tego i dać się ocenić, tak?

Bo to sąd będzie decydował czy jest winny czy niewinny, więc tym bardziej pokazuje to, jak ten wymiar sprawiedliwości został zniszczony.

I minister Żurek podejmuje wszelkie możliwe działania, żeby to naprawić, właśnie proponując te rozwiązania, które zawierają ustawy, czyli podział tych sędziów na trzy kategorie.

No i wybory bezpośrednie.

I przede wszystkim to, że sędziowie mają wybierać sędziów, a nie politycy.

Bo to przede wszystkim było bardzo złym posunięciem.

Najpóźniej do dzisiaj musi strona rządowa wysłać ponownie wnioski, które dotyczą 136 oficerów.

Tych, którzy na początku listopada ubiegłego roku zostali niejako zablokowani przez prezydenta.

Na jaki finał tej sprawy liczy pani poseł?

No rzeczywiście to była trochę kuriozalna sytuacja, zwłaszcza, że ci wszyscy wojskowi, z tego co pamiętam, byli wyszkoleni za czasów Prawa i Sprawiedliwości.

Więc chyba ktoś też nie poinformował do końca pana prezydenta.

Widzimy, że tam w jego kancelarii też są pewne tarcia między jego współpracownikami.

Odbyło się spotkanie z panem Siemoniakiem.

Premier Władysław Kośniak-Kamysz też rozmawiał z prezydentem.

I chyba przekonali go, że jednak to nie była dobra decyzja.

Takie same wnioski będą chyba najpóźniej do dzisiaj mają zostać złożone.

Te same nazwiska, 136 osób doskonale wyszkolonych po szkołach wojskowych, w ABW i w kontrwywiadzie.

Trzeba dać tym ludziom szansę dalszej pracy, kariery.

I mam nadzieję, że prezydent w tym razem nie będzie już

Robił trochę na złość rządowi, jak powiedział premier Donald Tusk.

Podpisze te nominacje, ale również są dobre skutki tych rozmów, tego spotkania, dlatego że pan prezydent zapoznał się z działaniami służb, będzie informowany na bieżąco, bo zależy nam na tym również, skoro mamy ministra obrony narodowej, a prezydent jest wierzchnikiem Sił Zbrojnych, żeby ta współpraca układała się po prostu dobrze.

Myśli pani, że kto tak naprawdę spowodował to stonowanie tych relacji?

Na kogo pani stawia?

No ja oczywiście stawiam na mojego prezesa Władysława Kosiniaka-Kamysza, który jest bardzo konsyliacyjny, skuteczny i po prostu on rozumie powagę sytuacji, bo jednak w tej chwili Polska jako jedna z krajów Unii Europejskiej jak najszybciej zareagowała na zmieniającą się sytuację geopolityczną i zaczęliśmy dostrzegać konieczność przekazywania dużych pieniędzy na obronność.

Bardzo liczę na to, że te środki, które zostaną przekazane spowodują również wzrost gospodarczy, rozwój gospodarczy, infrastrukturalny i w ogóle poprawią sytuację w wielu regionach, na przykład na północy Polski, gdzie powstaje projekt Kaszubia, gdzie są budowane w tej chwili wiatraki.

I ten teren, żeby się rozwinął, żeby również zapobiegać depopulizacji, bo jednak mamy z tym problem.

Chcemy stworzyć ofertę też dla młodych ludzi, żeby chcieli się osiedlać, zakładać rodziny, pracować, bo dzieci też mamy za mało niestety.

Więc to są takie wszystko działania, mam nadzieję, które poprawią sytuację.

I Władysław Kosiniak-Kamysz, rozumiejąc właśnie wagę, powagę sytuacji, wie, że musi rozmawiać z prezydentem, że musi mieć z nim dobre relacje, bo takie działanie trochę na złość mamie, odmroże sobie uszy, nie jest dobre, absolutnie.

Pani posłanko, jeszcze zapytam o kwestię, która zdarzy się w weekend.

Będziemy oczywiście razem z naszymi sąsiadami z Litwy świętować wspólnie kwestię kolejnej rocznicy wybuchu powstania, tej naszej wspólnej walki wtedy o niepodległość tego zrywu.

I przy okazji prezydent Karol Nawrocki też odwiedzi w niedzielę późnym popołudniem, z tego co pamiętam, wybiera się właśnie do Wilna, żeby uczestniczyć po tamtej stronie w tych uroczystościach.

I już zapowiedział, że spotka się z Wołodymerem Zełańskim.

To jest dobry też moment właśnie na to, żeby te relacje no trochę mam wrażenie ocieplać, bo pamiętamy wypowiedzi z początku kadencji Karola Nawrockiego, ale też z kampanii.

które no tak nie do końca były chyba po linii rządowej, jeżeli chodzi o polsko-ukraińskie stosunki.

Nie były nie tylko po linii rządowej, ale były mocno krzywdzące i niepotrzebne.

To, że oczekujemy jakichś podziękowań szczególnych.

Więc wydaje mi się, że bardzo ważne są takie rozmowy.

Bez względu na to, co myślimy o panu prezydencie, jakie mamy o nim zdanie.

Bardzo ważne są rozmowy, bardzo ważne jest wsparcie Ukrainy i te rozmowy

Prezydentem Załęskim na pewno pójdą, mam nadzieję, w dobrym kierunku.

Nie będzie tu żadnego oczekiwania kolejnych podziękowań.

Każde działanie, które wesprze Ukrainy, które spowoduje, że tam może poprawić się sytuacja i w końcu nastanie pokój, bo w tej chwili tam są naprawdę silne mrozy.

Tysiące ludzi nie mają prądu, nie mają wody, nie mają światła.

Nie mają ogrzewania.

To trwa już ponad 4 lata i naprawdę my siedzimy w ciepłych pomieszczeniach, nie zdajemy sobie sprawy co tam się dzieje.

Więc jak słyszę tym bardziej, że ktoś komuś ma dziękować, że pomagamy, że źle robimy, że pomagamy Ukrainie, bo takie niestety z ust naszych polityków słowa padają.

Oczywiście Konfederacja absolutnie uważa, że

Za duże środki wydajemy, za bardzo pomagamy Ukrainie, że nie powinni u nas pobierać świadczeń.

A zresztą dzisiaj będziecie kontynuować ustawę, która ma zrównać te wszystkie świadczenia z innymi obcokrajowcami.

Jeżeli ktoś u nas mieszka, pracuje, płaci podatki, absolutnie ma prawo do tego, żeby otrzymywać również świadczenia, tak samo jak obywatele Polski czy innych krajów, którzy u nas mieszkają, pracują i płacą podatki.

Więc liczyłabym bardzo na to, żeby prezydent wspierał po prostu i prezydenta Załańskiego i całą Ukrainę.

W niedzielę 34. finał WOŚP.

Pani będzie uczestniczyła, wspierała, grała?

Będę wspierała po raz kolejny.

W ubiegłym roku byłam na terenie, to była miejscowość Otowice niedaleko Dąbrowy Chałmińskiej w moim okręgu wyborczym.

Tam brałam udział w marszu Nordic Walking i przekazałam fanty na licytację.

W tym roku jedę tam również.

Na dwa dni tym razem jedziemy, bo w sobotę będą koncerty, licytacje, a w niedzielę marsz i bieg z tego tytułu.

Przekazałam również do wielu miejscowości upominki na aukcje, między innymi obrazy, które namalowałam.

Nie jest to działalność twórcza, bo jednak nie czuję się artystką, natomiast jest takie malowanie po numerach, czyli kupuje się obraz, farbki, można namalować.

Jest to dla mnie terapia odstresowująca i pomagająca mi, powiedzmy, zapomnieć o jakichś tam problemach.

I kilka takich obrazów przekazałam, również konstytucję z autografem.

Zapraszam do Sejmu w kilku miejscach na zwiedzanie, wspólny obiad, rozmowę, jakiś drobny upominek.

I tuszki gęsi białej kołuckiej, ponieważ tak, kołucka gęsina jest najlepszą na świecie według mnie.

Zakupiłam kilka tuszek i również je wystawiłam na licytację.

Wspaniale.

Bardzo dziękujemy za rozmowę.

Agnieszka Kłopotek, Polskie Stronnictwo Ludowe.

Zachęcamy do licytacji.

Wszystkich Państwa gorąco zachęcam.

Dziękuję.

Dobrego dnia.

0:00
0:00