Mentionsy

24 pytania w Polskim Radiu 24
19.11.2025 07:38

Narażenie polskiej infrastruktury krytycznej. "Nie wpadajmy w spiralę paniki"

W środę minister Władysław Kosiniak-Kamysz wraz z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim i gen. Wiesławem Kukułą ma przedstawić kolejne etapy wsparcia ochrony kolei przez siły zbrojne. - Powinniśmy mieć poczucie tego, że Rosja jest absolutnie niebezpiecznym, agresywnym krajem. Natomiast powinniśmy też czuć, że jesteśmy bezpieczni - mówiła w Polskim Radiu 24 Karolina Pawliczak (KO). 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 137 wyników dla "Prawa i Sprawiedliwości"

24 pytania.

Karolina Pawliczak z Koalicji Obywatelskiej.

Raz jeszcze dzień dobry pani posłanko.

Dzień dobry, witam serdecznie wszystkich państwa.

Jest się czego bać, jeśli chodzi o akty dywersji Rosjan w Polsce?

Służby panują nad sytuacją, czy sytuacja wymyka się spod kontroli?

Słuchałam wczoraj bardzo uważnie pana premiera, który o tym zapewniał.

Słuchałam wczoraj pana Klimczaka, który oczywiście przewodniczy... Ministra infrastruktury.

Oczywiście, ale całym tym procesom związanym z infrastrukturą.

I trzeba przyznać, że oczywiście musimy być przygotowani na tego typu akty sabotażu, na tego typu akty dywersji ze strony Rosjan.

Ale państwo jest przygotowane na takie działania.

Zresztą od początku właściwie wojny w Ukrainie byliśmy przekonani, że może do takich momentów dojść.

Dzisiaj też w nocy były poderwane myśliwce.

Także nie chciałabym, żeby było takie poczucie strachu w naszym społeczeństwie, obawy.

Oczywiście to poczucie, że takie sytuacje zdarzać się mogą, powinniśmy mieć.

Powinniśmy mieć poczucie tego, że

że Rosja jest absolutnie niebezpiecznym, agresywnym krajem.

Natomiast my powinniśmy się czuć i jesteśmy bezpieczni.

Mamy swoich sojuszników, którzy oczywiście też rozumieją całą tą sytuację.

Jesteśmy państwem przyfrontowym, w związku z tym te zagrożenia, jeśli chodzi o nasz kraj, są dużo większe.

Natomiast państwo działa, wszystkie służby w państwie i oczywiście procedury działają, w związku z tym

Nie wpadajmy w panikę, to chciałam powiedzieć przede wszystkim.

Ja wiem, tylko jest cienka granica pomiędzy strachem a uwrażliwieniem, bo jednocześnie apelujemy o to, żeby mieć oczy dookoła głowy, rozglądać się, sprawdzać czy przy torowiskach, czy przy infrastrukturze krytycznej.

Nie pojawiają się niepożądane obce osoby, ale na przykład w sieci wybucha chociażby panika dotycząca wody pitnej, tego, że to wodociągi czy kanalizacja będą następnym celem ataku dywersyjnego.

Wie pani o co mi chodzi?

Że jest bardzo płynna granica pomiędzy tym strachem a uwrażliwieniem na pewne kwestie.

Tak, oczywiście, ale też chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że po to funkcjonują w państwie określone procedury, co do których my też, jeśli chodzi o informacje, nie możemy mieć dostępu.

To są informacje poufne, informacje tajne.

W związku z tym służby działają, to co powiedziałam wcześniej.

W związku z tym, szanowni państwo i panie redaktorze, nie wpadajmy w taką spiralę paniki i strachu, bo myślę, że

Wprowadzenie takiej atmosfery w społeczeństwo byłoby jeszcze większym zagrożeniem.

Bo to są akty terroru, żeby terror wprowadzać właśnie w społeczeństwie, ale są też, proszę... Na określonych odcinkach jest też wprowadzono określony system alarmowy Charlie do aż końca lutego przyszłego roku, także...

To też jest dowód na to, że mamy to poczucie powagi danej sytuacji.

Nie lekceważymy i nie lekceważą oczywiście te osoby, które odpowiadają za to bezpieczeństwo, przede wszystkim pan premier, tej sytuacji.

Nikt tego nie lekceważy.

Wczoraj też było bardzo konkretne, mimo że opozycja próbowała coś robić, próbowała zarzucać, że lekceważymy daną sytuację.

Ale pan premier bardzo wyraźnie, bardzo konkretnie, bardzo dokładnie przedstawił z czym mamy dzisiaj do czynienia.

Akurat do polityki informacyjnej zarzuty są poważne.

Do zdarzenia doszło w noc z soboty na niedzielę, a tak na dobrą sprawę dopiero w poniedziałek rano premier wprost poinformował, że mamy do czynienia z aktem dywersji.

To ponad 24 godziny od samego

Od samego zdarzenia.

Jest też problem tego, że w międzyczasie po tym miejscu wybuchu ładunku przejechało kilka pociągów i pasażerskich i towarowych.

Jednak nie mam takiego poczucia, że od niedzieli byliśmy jako społeczeństwo transparentnie informowani o tym, co rzeczywiście się wydarzyło.

Tak, panie redaktorze, ale z drugiej strony trzeba też bardzo dokładnie takie sytuacje sprawdzić, sprawdzać, bo bardzo łatwo rzucić w eter, szczególnie w opinię publiczną, określone informacje, które nie są sprawdzone, a później się po pierwsze z tego tłumaczyć i tak, jak powiedziałam wcześniej, wprowadzić jakąś taką niepotrzebną atmosferę.

Służby działały, policja była przecież w tym samym dniu

Nie wpadajmy w spiralę.

No to są sytuacje, szanowni państwo, bardzo trudne.

Ja oczywiście nie jestem fachowcem w dziedzinie tutaj... Zarządzania kryzysowego.

Zarządzania kryzysowego, aczkolwiek uderzenie właśnie w infrastrukturę krytyczną w mojej ocenie, nie tylko mojej, jeśli chodzi oczywiście o naszych

Agresorów myślę, że jest nie tyle najłatwiejsze, ale myślę, że jest najlepszym działaniem z ich punktu widzenia, żeby unieruchomić struktury państwa.

I pewnie z takimi działaniami będziemy mieli do czynienia niejeden raz.

Natomiast najważniejsze jest to, żeby państwo zadziałało właściwie, służby zadziałały i żeby też oczywiście uspokoić społeczeństwo zgodnie oczywiście z prawdą i z tym, jakie są podejmowane działania.

O dziewiątej w Sejmie minister spraw zagranicznych, wicepremier Radosław Sikorski ma udzielić informacji na temat reakcji dyplomatycznej i wezwania, jak rozumiem, strony rosyjskiej, białoruskiej do wydania Polsce dwóch sprawców tych aktów terroru na kolei, bo obaj uciekli na Białoruś przez przejście w Terespolu.

Jakiej pani by oczekiwała reakcji dyplomatycznej?

Bo ja też rozumiem, że powoli wyczerpuje nam się możliwość działania.

Wzywanie ambasadora Rosji nie przynosi większych rezultatów.

A kolejnych placówek w Rosji i tak nie ma jak zamykać.

Najważniejsze jest to, że została błyskawicznie ustalona tożsamość tych sprawców.

Jeden z nich, przypomnijmy, że jest ścigany, ma wyrok w Ukrainie, bo oczywiście te akty dywersji zostały wykonane przez obywateli Ukrainy współpracujących, bo to też chce

Bardzo wyraźnie powiedzieć, współpracujących ze służbami Rosji.

Podkreślam to dlatego, że też takie antyukraińskie, szczególnie w aspekcie takich działań, nastroje są podgrzewane.

Natomiast tak jak pan redaktor mówi, oczywiście dochodzimy do pewnej ściany, jeśli chodzi o podejmowane działania.

Pamiętajmy, że mamy do czynienia właśnie z

Z totalitarnym państwem, jeśli chodzi o Rosję.

Mamy do czynienia ze współpracownikiem Putina, przyjacielem z Łukaszenką.

W związku z tym te działania są bardzo zbliżone.

Z drugiej strony premier podjął decyzję o otwarciu przejść granicznych z Białorusią od poniedziałku, mimo apeli Litwinów, żeby tego nie robić.

Premier mówi, żeby nie powiązywać tego z wątkami politycznymi.

No ale z drugiej strony, no wiadomo, że te akty dywersji idą głównie ze strony białoruskiej.

Zresztą to tam ci dywersanci się schronili.

No musimy bilansować te działania.

To też jest temat związany z naszą gospodarką.

To są kwestie związane właśnie też z wieloma apelami, jeśli chodzi oczywiście o naszych przewoźników.

Mówimy o otwarciu przejścia z Białorusią.

Pamiętajmy o tym, że wszystko to jest oczywiście

To są sytuacje bardzo wrażliwe, ale w ramach też zabezpieczenia tych działań i podejmowanych decyzji, odpowiedzialnych decyzji naszego kraju w aspekcie, jeszcze raz to podkreślę, zabezpieczenia.

Tych decyzji, bo zagrożenie z Białorusi przecież jest bardzo podobne albo zbliżone do tego jak ze strony rosyjskiej.

Nawet w naszym przypadku jest bardziej i z większym zagrożeniem niż ten odcinek granicy z Królewcem.

Karolina Pawliczak z Koalicji Obywatelskiej jest naszą rozmówczynią.

Wczoraj zadrżała pani ręka głosując nad Włodzimierzem Czarzastym jako marszałkiem sejmu.

Panie redaktorze, moje osobiste, polityczne relacje z panem Czarzastym właściwie nie mają tu żadnego znaczenia.

Pamiętajmy o tym, że... A są złe?

Właściwie są obojętne.

Ale wspomniała pani o tym, dlaczego.

Natomiast mam poczucie odpowiedzialności absolutnie za koalicję, za porozumienie, za podjęte zobowiązania.

W związku z tym ja w ogóle nie rozumiem jakichkolwiek innych decyzji w tej kwestii.

Należy zagłosować tak, jak brzmi nasze porozumienie czy umowa też koalicyjna i w związku z tym poczucie takiej satysfakcji czy też nie na tej wadze, jeśli mielibyśmy to położyć z odpowiedzialnością za koalicję, tutaj nie ma wątpliwości co do tego poczucia, ono nie ma znaczenia.

Instytut Badań Polster dla Superekspresu.

55% Polaków nie chce, aby Czarzasty obejmował fotel marszałka Sejmu.

Przeciwko niemu opowiadają się nie tylko wyborcy opozycji, ale także część sympatyków Polski 2050 i PSL-u.

45% badanych w tym sondażu chce, aby to polityk nowej lewicy kierował pracami Sejmu.

Wszystko to gdzieś kręci się, w cudzysłowie mówiąc, wokół połowy tych, którzy chcą i połowy tych, którzy nie chcą pana Czarzastego na tym stanowisku.

To w Sejmie wczoraj połowa Sejmu też nie chciała.

Ta mniejsza połowa.

Ja już się nie dziwię tej obłudzie i hipokryzji ze strony PiSu, dlatego że oczywiście te okrzyki o komunię i różne inne inwektywy, które były kierowane wobec pana

Tym bardziej świadczą o tej obłudzie, że przecież w kręgu pana Kaczyńskiego jest mnóstwo osób z poprzedniego układu politycznego, ludzi współpracujących wręcz z SB, od pana Kujdy przez pana Piotrowicza, czy inne osoby, Kryże, sędzia Kryże, to są ludzie współpracujący w tamtym systemie z Pawłem.

Ale wie pani, zaraz się okaże, że Marek Siwiec będzie szefem Kancelarii Sejmu, no wraz z Włodzimierzem Czarzastym.

To jest jakiś powrót do, to jest jakiś polityczny skansen z czasów, których nawet ja nie pamiętam.

To już są decyzje pana Czarzastego, jeśli chodzi o obręb, jeśli chodzi o... No ale macie na to wpływ, no ale pani, czy by się podobał Siwiec jako szef Kancelarii Sejmu?

Panie redaktorze, pan Siwiec był europarlamentarzystą, był człowiekiem z wyboru, miał akceptację społeczną, że tak powiem, do pełnienia określonych funkcji, współpracował z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim.

Oczywiście pan Czarzasty, który też chyba dzisiaj nawet będzie miał konferencję prasową informującą o tym,

Społeczeństwo, z kim chce współpracować, jak wyobraża sobie swoją kancelarię, myślę, że też uzasadni te decyzje personalne.

Natomiast jeszcze raz to podkreślam... Ja PRL-u nie pamiętam, natomiast i też ja nie jestem aż tak przewrażliwiony na punkcie tego, kto jaką funkcję w tamtym reżimie pełnił, no ale nawet we mnie to budzi jakiś sprzeciw.

Tak jak powiedziałam, niech pan marszałek Czarzasty uzasadni te decyzje.

Natomiast jedna rzecz jest pewna.

Powiem to słowami przewodniczącego naszego klubu, pana Konwińskiego.

Wolę osoby, które były w poprzednim, czy działały, czy funkcjonowały w poprzednim systemie, ale się nawróciły i idą w dobrą stronę, w dobrym kierunku.

Kształtują naszą demokratyczną... Panie redaktorze, muszę to...

Kształtują naszą demokratyczną większość, niż ci, którzy w tej obłudzie tkwią, są po stronie Prawa i Sprawiedliwości i tworzą formułę tak naprawdę złodziejskiej szajki.

Bo dzisiaj czy Ziobro, czy inni, czy Matecki, czy inni przedstawiciele... Ale nie odpływajmy do Matecki, zaraz przejdziemy jeszcze do Zbigniewa.

Ale niestety to się wiąże.

Dla mnie nie ma różnicy, czy to jest Stanisław Piotrowicz, czy to jest Marek Siwiec, jeśli chodzi o emblemat post-PZPR-owski.

Myślę, że jednak jest różnica.

Co do komunistycznego prokuratora, który ścigał ówczesną opozycję, czy pana Kryża, który wydawał wyroki.

Ja nie pamiętam, być może nie znam tej historii życiorysu pana Siwca, który ścigałby opozycję, nie miał też takiej funkcji.

Takiego prokuratorskiego wykształcenia.

Natomiast myślę, że te osobowości absolutnie nie można byłoby łączyć.

Pamiętajmy jeszcze o tym, o czym powiedziałam też na początku.

No nie można na tej wadze położyć dzisiaj Prawa i Sprawiedliwości, ludzi, którzy okradali nasz kraj przez te dwie ostatnie kadencje.

Tworzyli układ i przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości dzisiaj ludzie, którzy stanowią kierownictwo, stanowili kierownictwo.

Tej partii są ścigani, mają akty oskarżenia.

Szanowni Państwo, to jest po prostu skandaliczna rzecz.

Taka partia funkcjonowała i rządziła w naszym państwie przez tyle lat i po drugiej stronie mamy demokratyczną koalicję, która formuje określone działania, jeśli chodzi o funkcjonowanie naszego państwa.

Będę się upierać, że zbrodnie reżimu komunistycznego były znacznie większe niż przewiny rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Pani posłanko, a Zbigniew Ziobro, bo pani między innymi do niego nawiązywała wczoraj, Radosław Sikorski poinformował, że odebrał mu paszport dyplomatyczny.

No i co w tej sprawie dalej?

No w tej sprawie oczywiście odbędzie się posiedzenie sądu 22 grudnia, oczywiście z wniosek o tymczasowy areszt.

Mam nadzieję, że będzie ta decyzja podtrzymana, może nie tyle decyzja, co oczywiście będzie ona zgodna z wnioskiem prokuratury, jeżeli tak... Ale potrzebne było odebranie tego paszportu dyplomatycznego, czy to złośliwość?

Nie, to nie jest złośliwość.

To jest też pewien symbol pokazujący, z kim mamy do czynienia.

A mamy do czynienia z ludźmi, którzy naprawdę są nieprzewidywalni.

Chodzi o to też, żeby nie uciekł dalej poza strefę Schengen.

A zobaczymy, co się będzie działo.

Oczywiście ja nie wnioskuję, że przez tyle miesięcy będziemy go ścigać.

W cudzysłowie mówiąc, będziemy, bo oczywiście będą to

Pani posłanko, dobrego, miłego dnia.

Bardzo dziękuję, pozdrawiam.

0:00
0:00