Mentionsy
Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. "Amerykanie rozdają karty"
Liderzy europejscy w poniedziałek zaprezentowali Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa. - Mam nadzieję, że wszystko zostanie bardziej skonkretyzowane. Są to zbyt ogólne stwierdzenia. Bez Amerykanów nie dojdzie do porozumienia z Rosją. Europa może prężyć muskuły, ale Amerykanie rozdają karty - mówił w Polskim Radiu 24 Kazimierz Smoliński, poseł PiS.
Szukaj w treści odcinka
24 pytania.
Kazimierz Smoliński, poseł Prawa i Sprawiedliwości, jest gościem Polskiego Radia 24.
Dzień dobry panie pośle.
Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.
Jak pan zapatruje się na propozycje, czy też na gwarancje bezpieczeństwa, które Ukrainie złożyli, zaprezentowali liderzy europejscy, w tym premier Donald Tusk, który był wczoraj obecny w Berlinie?
Mam nadzieję, że zostanie to wszystko jednak jeszcze bardziej skonkretyzowane, bo według mnie są to zbyt ogólne stwierdzenia i jak widać bez Amerykanów nie dojdzie do porozumienia z Rosją.
Europa może prężyć muskuły, tak mówiąc kolokwialnie, ale niestety Amerykanie tutaj głównie rozdają karty i bez udziału Amerykanów Rosja...
Ostatnio rozdają rosyjskie karty.
No nie, oni rozdają swoje karty.
To jest ten problem, który ma Europa, że Amerykanie
Niby zmienili swoją strategię, uchwalili nową strategię bezpieczeństwa narodowego i oni tą część świata, którą jest Europa, nie traktują jako najważniejszy element swojej polityki.
Głównie to są Indo-Pacyfik, wyspy i tak dalej, Tajwan.
I kontynentalna, kontynentalne Chiny, tak?
To jest dla nich główny element konkurencji światowej i problem.
Natomiast Europa no musi sobie sama radzić, a Europa nie jest na to przygotowana, tak?
I gospodarczo.
No jak spojrzymy na rozwój gospodarki europejskiej w ciągu ostatnich tam 20,
Jeszcze dwadzieścia kilka lat temu PKB Europy to było prawie 110% PKB Stanów Zjednoczonych, a w tej chwili to jest tam 60 czy 70, 60 kilka procent.
No i to jest problem Europy.
I Amerykanie to widzą, dlatego mówią dobra, no Europa, rób sobie sama, tak?
Rad sobie sama.
Z tym, że Rosjanie z Europą nie chcą rozmawiać.
Nie wiem, panie pośle, czy Stany Zjednoczone dlatego mówią euro, poradź sobie sama, bo są tak bardzo niezadowolone z tego, jak europejska polityka wygląda, tylko chyba bardziej po prostu establishment amerykański liczy na pieniądze ukryte między innymi w Rosji.
Pieniądze, które teraz nie mogą przepływać pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją.
Nie chcę wierzyć, że podobało się panu to wystąpienie JD Vance'a z lutego tego roku, jak beształ Unię Europejską w Monachium.
Nie podobało mi się, ale też miało elementy, że tak powiem, pozytywne, jeżeli chodzi o kwestie tożsamości i tego, co Europa robi ze sobą, że traci tę konkurencję i sama właściwie nie wie, w jakim kierunku zmierza, czy ma być Europą o korzeniach chrześcijańskich, czy też chce być Europą islamu, bo tak to można określić.
Europa może oczywiście się buntować przeciwko Ameryce i mówić, że Ameryka jest zła i Ameryka chce pieniądze rosyjskie, ale Europa niech sama spojrzy w lustro, tak jak przez wiele lat karmiła Rosję i tylko dzięki temu karmieniu Rosji, Rosja była tak silna, że mogła się odważyć na atak na Ukrainę i przez tyle lat
Zmienia swoją politykę.
Nawet jeśli to bardzo dobrze, ale to jest ta różnica, że europejscy politycy nawet jeśli dążyli do resetu z Rosją przed 15 laty, czy przed 10, to dzisiaj wyciągnęli z tego lekcję i jednak starają się z Rosji zrobić międzynarodowego banitę.
Amerykanie, którzy byli nastawieni raczej sceptycznie do Rosjan, chociaż w czasach resetu prezydentura, administracja amerykańska też chciała tego resetu z Rosją, no teraz chciałaby widzieć w Rosji równorzędnego i równoprawnego partnera, zapominając na przykład zupełnie o zbrodniach wojennych, które Rosjanie w Ukrainie popełnili i popełniają.
No to od tego jesteśmy my, żeby o tych zbrodniach nie zapomnieć, jeżeli nawet Amerykanie chcą zapomnieć, a nie wydaje mi się, żeby chcieli zapomnieć.
Chcą przede wszystkim zatrzymać tą tragedię, która tam jest, bo jeżeli kilkadziesiąt tysięcy osób miesięcznie ginie, chyba ostatnio była mowa o dwudziestu tysiącach,
No to trzeba zrobić wszystko, żeby to zatrzymać, tak?
No to jest najważniejszy.
Co będzie dalej?
No to oczywiście uważam, że nie można Rosji odpuścić niczego.
Rosja musi ponieść konsekwencje tego, co zrobiła i co robi nadal.
I to jest zadanie Europy i europejskiej, że tak powiem, no tutaj elity europejskiej, do której coraz rzadziej Polska się zalicza.
No niestety, no trzeba to powiedzieć,
Donald Tusk coraz częściej nie jest traktowany poważnie przez europejskich liderów.
Ukraina chce rozmawiać i rozmawia często ponad naszymi głowami bezpośrednio z tymi, którzy decydują.
Dobrze, że Donald Tusk dojechał wczoraj na szczyt w Berlinie, chociaż w części tych rozmów
...brał udział, no też trochę takie było dla mnie to bardzo dziwne i nawet bym powiedział poniżające, że musimy się dopraszać do tego, żeby być wśród tych, którzy decydują o tym, co się na Ukrainie dzieje, bo bez naszej pomocy i bez polskiej tej pomocy
I uratowania Ukrainy nie będzie.
Jesteśmy państwem, przez które cała pomoc musi przejść.
A świat uważa, że można nas pomijać.
To jest naprawdę tragiczne, tak bym powiedział.
Pytanie, czy my sami trochę nie zapracowaliśmy na to, żeby świat nas pomijał, ale to już zostawmy na inną dyskusję.
Chciałem Panie pośle zapytać, bo wśród tych zapewnień gwarancji bezpieczeństwa pojawia się kwestia międzynarodowych sił zbrojnych, które w jakiś sposób miałyby pilnować tego zawieszenia broni na Ukrainie.
Rozumiem, że Państwa stanowisko jest niezmienne.
Żaden polski żołnierz na Ukrainę nie powinien jechać.
Od początku takie stanowisko było.
My na tyle dużo pomagamy i nadal będziemy pomagać, że nasi i żołnierze, a przede wszystkim Służba Graniczna broni Polski przed wojną hybrydową z Rosją na granicy z Białorusią.
Żaden inny kraj takiego wkładu nie ma, jak ma Polska.
Więc dlaczego mamy jeszcze dodatkowo brać udział w tej misji, że tak powiem udziału żołnierzy.
Panie Pusze, zmienimy temat.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła z urzędu czynności sprawdzające w związku z ujawnieniem informacji dotyczących stanu zdrowia i procesu leczenia szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza.
Chodzi o wczorajszy artykuł w Gazecie Wyborczej, w którym napisano jakie leki, ale nie oczywiście nazwy własne tych leków, tylko w ogóle jakie substancje przyjmował w lekach Sławomir Cenckiewicz.
Ja mam problem z tą sprawą, więc bardzo proszę Pana o komentarz.
Zostawiam Panu przestrzeń wolną.
No, powiedzą, że to jest skandaliczne, tak?
I słusznie prokuratura wszczęła tu postępowanie, bo nie wolno takich danych ujawniać, niezależnie kto to jest, tak?
Czy to jedna, czy druga gazeta, czy ta, czy inna korporacja wydawnicza.
Nie wolno tego robić.
To są dane osobowe, wrażliwe i myślę, że dosyć...
Ciekawie się wyraził chyba szef Kancelarii Sejmu.
Pan Siwiec powiedział, że po co ta cała wojna wobec pana Cenckiewicza, skoro prezydent może nawet indywidualnie udostępniać
Informacje ściśle tajne na podstawie własnych decyzji, więc i tak Cenckiewicz ma dostęp do tego i tak ma, więc nie róbmy z tego problemu.
Sąd wyraźnie stwierdził, że nie odebrano mu tych uprawnień, więc ta cała szopka ze strony...
Tak to nakreślam, ta krzopka, że on nie ma dostępu jest nieprawdziwa, bo Sejm uchylił tę decyzję o uchyleniu jemu z kolei dostępu do informacji tajnych, więc on ma... No tylko jeszcze jest oczekiwanie na apelację, prawda?
Na drugą instancję w Naczelnym Sądzie.
No ale skoro uchylił, to dobrze, no decyzja o uchyleniu jest nieprawomocna, więc ona funkcjonuje.
Ja tylko chciałbym dla porządku... Więc nie ma decyzji uchylającej.
Panie redaktorze, to nie ma znaczenia jaka była podstawa uchylenia dostępu do informacji niejawnych.
Jest postępowanie.
Zobaczymy, jak ono się skończy.
Mam nadzieję, że prawomocnie tak będzie, że ten dostęp będzie.
Jeżeli będzie inaczej, no to będzie musiał występować o ponowny dostęp.
A może dałoby się ten problem rozwiązać w łatwiejszy sposób?
Może prezydent mógłby poszukać w swoim otoczeniu osoby, co do której wątpliwości takich by nie było?
No to jest znowuż to podejście, tak?
Niech prezydent poszuka kogoś innego, niech Prawo i Sprawiedliwość poszuka kogoś innego na kandydata na marszałka sejmu.
No nie będzie nam większość sejmowa decydowała, czy politycy tej, czy innej partii, kogo my mamy wystawiać, tak?
My będziemy wystawiali tego, kto według nas jest najlepszy, czy jest naszym reprezentantem.
Panie pośle, to teraz przejdźmy do jednej z ciekawszych dyskusji ostatnich tygodni, poniekąd ciekawszych Michałkowo.
Deklaracje byłego premiera dalece wykraczają poza mandat naszego środowiska, a chwilami przekraczają granice politycznej śmieszności.
Śmieszność polega na ogłaszaniu się premierem wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew strategii partii, która zaatakowana unika triumfalizmu, walczy o przeżycie, wspiera represjonowanych kolegów i w mozole buduje alternatywę dla Polski.
Premier Mateusz Morawiecki ewidentnie realizuje jakiś plan, zachowuje się przy tym, jakby się czegoś strasznie bał, a strach jest złym doradcą.
Dlaczego u was się tak wyszły te buldogi spod dywanów, panie pośle, w PiS-ie?
Bo to Jacek Kurski o Mateuszu Morawieckim.
Czytałem komentarze pod tym wpisem, więc naprawdę bardzo dużo komentarzy, a nie jednego pozytywnego.
Pan Jacek, ktoś tam napisał z naszych, z moich koleżanek, za dużo, Jacku za dużo i po co to?
Ja pamiętam, jak Platforma przegrała wybory.
Tam też były potężne tarcia wewnętrzne.
Tusk, Schetyna, Sikorski, Trzaskowski.
Czyli potwierdza pan, że u was są też potężne tarcia wewnętrzne?
Ja tylko mówię, że były potężne tarcia, jak Platforma przegrała.
Dziennikarze bardzo mocno to nakręcają.
To, że w dużej partii są jakieś wewnętrzne konflikty, moim zdaniem nie jest to żaden wielki problem.
Spokojnie my sobie z tym poradzimy, tak?
Była rozmowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego z byłym premierem Morawieckim.
Uważam, że my damy sobie radę, tak?
A to, że się różnimy, to jest naturalne, tak?
Powiem, że nie trzeba było się różnić.
Że główną różnicą, czy też głównym podziałem jest to, którzy uważają Mateusza Morawieckiego za ciało obce i na tych, którzy uważają, widzą w nim przyszłego premiera i szefa Prawa i Sprawiedliwości?
Absolutnie nie uważam, żeby większość Sejmu nawet, znaczy naszej reprezentacji w Sejmie, klubu parlamentarnego, a już w ogóle nie wiem, czy były jakieś badania wśród członków partii co innego działacza, żeby powiedzieć, że Mateusz Morawiecki jest ciałem obcym.
Absolutnie tak nie uważam.
Jego pozycja jest dużo silniejsza, uważam, niż jak na początku był, startował jako premier, więc jest jednym z kandydatów
Niech większość parlamentarne myśli o Polsce, a nie o nas.
Prezes nie może wskazać dzisiaj premiera, bo jak wskaże konkretną osobę, to to drugie środowisko będzie przez dwa lata zniechęcone i zdemotywowane do dalszej pracy.
No ale to właśnie dlatego prezes wyraźnie mówi, tak?
Za wcześnie teraz namówienie o tym, kto będzie premierem, tak?
Musimy wybrać wybory, żeby można było mówić o tym.
Wie pan, jak to jest z emocjami w polityce?
Nie obawia się pan, że może w konsekwencji dojść do jakiegoś rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości?
Nie, mamy jakieś wewnętrzne przeświadczenie, że tego rozłamu nie będzie.
Pytam także o to, bo Mateusz Morawiecki w ostatnim tygodniu dwa razy wykazał się jakąś taką niesubordynacją wobec prezesa Kaczyńskiego.
Raz w piątek, kiedy miał się pojawić w siedzibie partii na Nowogrodzkiej, ale pozostał na swoim spotkaniu na południu Polski z wyborcami.
Nie przyjechał na wezwanie prezesa Kaczyńskiego.
I wczorajsza informacja o netu o tym, że organizuje alternatywną wobec partyjnej wigilię.
Wigilię po wigilii, można powiedzieć.
Tego co wiem, to to spotkanie wówczas było planowane wcześniej i sam wiem, jak organizuję spotkania.
Odwoływanie spotkań jest bardzo źle przyjęte przez wyborców.
Ale jakby prezes powiedział, panie Kazimierzu, pan musi wracać do Warszawy na Nowogrodzką, to by pan wrócił, prawda?
Ja bym wrócił, ale ja nie jestem byłym premierem, tak?
Ja też nie wiem, czy bym odwołał spotkanie.
Negocjowałbym, żeby jednak to spotkanie odbyć, ponieważ mówię, bardzo źle odbior... No tak, ale tam wie pan, jakbyśmy tak chcieli robić tutaj jakąś sowietologię, no to na tym spotkaniu była także Beata Szydło i Daniel Obajtek.
To nie wszyscy zostali wezwani na Nowogrodzką.
Ja nie znam szczegółów, znaczy nie wiem, czy jeszcze ktoś z nich jest członkiem PKP-u.
Z tego, co pan redaktor chyba mówi, to jednak nie, ale może pan ma większą wiedzę ode mnie w tym zakresie.
Wiem tylko i teraz też nie pamiętam, czy wszyscy są członkami PKP-u, ale prezes Kaczyński wzywał do Stawiennictwa na Nowogrodzki tylko premiera Morawieckiego.
No to tak, to rzeczywiście to są fakty.
Naprawdę, panie redaktorze, nie róbmy z tego, że tak powiem, problemów dużej partii, która jeszcze niedawno urządziła w Polsce, że jedno spotkanie, na którym nie był jeden z członków PKP-u, to jest jakiś problem.
Prezes rozmawiał z Mateuszem Morawieckim, będzie na pewno najbliższe spotkanie, gdzie premier będzie na tym spotkaniu PKP-u.
Spokojnie, my sobie poradzimy.
My sobie poradzimy, niech premier i niech środowisko, które wspiera, medialne środowisko, które wspiera premiera, niech się zajmuje premierem, Rzeczpospolitą, a nie nami jako partią opozycyjną.
Ja z Kowit-Kurskiemu na ten wpis, który już kończymy rozmowę, na ten wpis, który zacytowałem o Mateuszu Morawieckim, odpowiedział Piotr Miller, były rzecznik rządu.
Jacku, po pierwsze błagam po twojej kompromitacji w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Jesteś ostatnią osobą w zakresie doradzenia jak wybory wygrywać.
Wyborcy podsumowali to doskonale.
I zdanie komentarza od prezesa Kaczyńskiego.
Wpis Jacka Kurskiego to, tu cytat, wydarzenie niefortunne.
Kazimierz Smoliński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Ostatnie odcinki
-
Kontrwywiad zatrzymał pracownika MON. "To jest ...
04.02.2026 08:07
-
Afera Epsteina. "Trzeba sprawdzić, kogo w szach...
04.02.2026 07:15
-
Zmiany w Państwowej Inspekcji Pracy. "Nie popad...
03.02.2026 08:07
-
Rosja uderza w energetykę. Andrzej Grzyb: bez p...
03.02.2026 07:15
-
Przyszłość Polski 2050. "Nie wydaje mi się, żeb...
02.02.2026 08:07
-
Trump chce Nobla. "W obecnej sytuacji nagroda m...
02.02.2026 07:17
-
Wybory w Polsce 2050. "Teraz mamy innego dostaw...
30.01.2026 08:07
-
Seria spotkań w Pałacu. "Prezydent nie powinien...
30.01.2026 07:17
-
Prezydent zaprasza posłów. Rzepa: nie wiemy, o ...
29.01.2026 08:17
-
Zaproszenie do prezydenta. Żywno: z dużym zaint...
29.01.2026 07:17