Mentionsy

24 pytania w Polskim Radiu 24
25.11.2025 08:40

Donald Trump gwarantem naszego bezpieczeństwa? "UE nie ma kompetencji militarnych"

Stany Zjednoczone i Rosja prowadzą konsultację w sprawie planu pokojowego. Do spotkania przedstawicieli Waszyngtonu i Moskwy doszło w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. - Powinniśmy czekać na ostateczne ustalenia i oczekiwać od polskiej dyplomacji nieco większego zaangażowania oraz walki o polskie interesy w tych ustaleniach, bo sprawy dotyczą bezpośrednio naszego bezpieczeństwa - mówił w Polskim Radiu 24 Mateusz Kurzejewski (PiS).

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 176 wyników dla "Prawa i Sprawiedliwości"

24 pytania.

Mateusz Kurzejewski, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Dzień dobry, panie rzeczniku.

Dzień dobry, panie redaktorze.

Witam wszystkich słuchaczy.

Stany Zjednoczone i Rosja prowadzą konsultację w sprawie planu pokojowego.

Do spotkania przedstawicieli Waszyngtonu i Moskwy doszło w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Biały Dom reprezentuje sekretarz armii.

Skład delegacji Kremla nie jest znany.

To oczywiście wszystko w kontekście tego 28-punktowego planu pokojowego.

Dla Ukrainy?

Myślę, że powinniśmy być oszczędni w spekulacjach, bo też nie mam absolutnej pewności, czy to co ujrzało światło dzienne, ten przeciek do mediów, przez kogo ten przeciek został wypuszczony, czy on zawiera faktyczne propozycje tak zwanego planu pokojowego, no bo analizując to co się, sam sobie zaprzeczę tak naprawdę, ale analizując to co pojawiło się w mediach, no ciężko mówić, żeby to był dobry

To do tych wątków jeszcze krajowych i związanych z polityką zagraniczną wrócimy.

Ale tak się zastanawiam, są przecieki dotyczące tego, czy też doniesienia dziennikarzy, że analiza językowa wykazała, że ten tekst właściwie tych propozycji był tłumaczony z języka rosyjskiego.

Większość ustępstw tam jest na rzecz Rosji.

Nie sądzę, żeby to była gra Donalda Trumpa.

Tak jak powiedziałem, musimy być bardzo oszczędni w spekulacjach i w komentowaniu tego, co ujrzało światło dzienne, bo nie wiemy tak naprawdę, czy to nie jest jakiś rodzaj rosyjskiej propagandy.

Wielokrotnie to podkreślać, bardzo mocno to podkreślać, że Rosji nie wolno ufać.

Rosja jest agresorem, Rosja jest zagrożeniem dla naszej cywilizacji, Rosja jest zagrożeniem dla zachodniej Europy.

Zresztą widzieliśmy dzisiejsze nocne ataki na Kijów po raz kolejny.

Więc czekajmy spokojnie na ustalenia i jeszcze raz to podkreślę, oczekujmy od polskiej dyplomacji większego zaangażowania w te wszystkie ustalenia, które będą teraz zapadały.

Nawet nie będę próbować jakoś być złośliwie ostry, tylko zapytam wprost.

Nie żałujecie jako Prawo i Sprawiedliwość, że postawiliście wszystkie karty w tej polityce zagranicznej na Donalda Trumpa?

Panie redaktorze, my postawiliśmy wszystkie karty na bezpieczeństwo Polski, a polskie bezpieczeństwo... Ale bezpieczeństwo Polski chcecie opierać o relacji z Donaldem Trumpem, tym samym, który był w stanie się zgodzić na punkty dotyczące Polski bez konsultacji tego z Polską.

Panie redaktorze, uważamy, że strategiczny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi jest jednym z fundamentów naszego bezpieczeństwa.

Niezależnie od tego, jaka administracja w Stanach Zjednoczonych rządzi, to proszę sobie przypomnieć, a pan to na pewno doskonale pamięta, że rząd Prawa i Sprawiedliwości utrzymywał dobre relacje, szczególnie jeśli chodzi o ten segment bezpieczeństwa, zarówno z administracją Joe Bidena, jak i Donalda Trumpa.

To za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości na polskiej ziemi rozpoczęło swoje stacjonowanie około 10 tys.

żołnierzy US Army, a to jest jeden z gwarantów naszego bezpieczeństwa, ponieważ Armia Amerykańska jest najpotężniejszą armią na świecie i atak na kraj, w którym stacjonuje tak duża liczba żołnierzy wojsk amerykańskich byłby tożsamy z atakiem na same Stany Zjednoczone, więc w naszym żywotnym interesie, w interesie bezpieczeństwa państwa polskiego leży to, żeby mieć dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi.

Z pewnością tak.

Tylko, że w Stanach Zjednoczonych coś się zmieniło i Stany Zjednoczone chcą się wycofywać z Europy.

Już tutaj o tym, że Donald Trump byłby w stanie podejmować decyzje dotyczące Polski bez porozumienia z Polską, no już to jest zupełnie inna kwestia.

Panie redaktorze, dzięki temu, że zarówno pan prezydent Andrzej Duda, jak i pan prezydent Karol Nawrocki mają tak dobre relacje z Donaldem Trumpem właśnie w kwestiach bezpieczeństwa, kontyngent żołnierzy Wojsk Amerykańskich z Polski nie zostanie wycofany.

A prezydent Karol Nawrocki wiedział, był konsultowany.

Na dziś to Polsce nie grozi.

Pan ma pewność, że nie będzie groziło w przyszłości?

Takie było zapewnienie podczas spotkania panów prezydentów.

Wszyscy to doskonale słyszeliśmy.

Mało tego, było jeszcze zapowiedź, być może, zwiększenia tego kontyngentu wojsk amerykańskich.

Na przykład za ten proces miał być odpowiedzialny, został wskazany przez prezydenta Trumpa i przez pana prezydenta Karola Nowackiego, pan profesor Sławomir Cenckiewicz.

A teraz proszę zwrócić uwagę, w jaki sposób zachowuje się administracja Donalda Tuska, która no nie uznaje prawa pana profesora Cenckiewicza do dostępu do informacji niejawnych, pomimo tego, że była decyzja sądu w tej sprawie.

Więc kto tutaj działa na szkodę bezpieczeństwa państwa polskiego?

Sekundę, bo my tu gotujemy rosół, a pan mi grzyby dorzuca do tego.

Nie, podejmuję bardzo ważny wątek tego, kto tak naprawdę, komu tak naprawdę zależy na bezpieczeństwie państwa polskiego.

Obiecałem, że wrócimy do tej potyczki.

Na razie jestem ciekawym, no bo...

Państwo jako Prawo i Sprawiedliwość stawiali, że to Stany Zjednoczone mają być gwarantem bezpieczeństwa, jednocześnie prowadząc politykę zniechęcającą do Unii Europejskiej jako tego drugiego gwaranta naszego bezpieczeństwa.

Czy to nie była błędna polityka?

Panie redaktorze, moim zdaniem decydenci w Unii Europejskiej w tej chwili prowadzą politykę, która ma na celu chociażby stworzenie jakiejś konkurencji do Sojuszu Północnoatlantyckiego, który ma fundamentalne znaczenie, jest kluczowy, jeśli chodzi o utrzymanie naszego

Bezpieczeństwa w tym aspekcie międzynarodowym.

Na przykład ta słynna rezolucja już, która została przyjęta w Parlamencie Europejskim, miała wprost na celu wypychanie, powolne wypychanie na przykład amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego z Europy, a w konsekwencji również tworzenie pewnego rodzaju alternatywy do NATO.

W ten sposób nie zapewnimy bezpieczeństwa Europie, w ten sposób nie zapewnimy bezpieczeństwa Polski, ponieważ UE nie ma kompetencji militarnych.

UE powinna skupiać się na tworzeniu programów zbrojeniowych, dofinansowaniu kontraktów zbrojeniowych, które są produkowane, sprzęt zbrojeniowy, który jest produkowany w krajach członkowskich, a nie na tworzeniu jakichś wojskowych alternatyw.

W ten sposób osłabiamy swoje bezpieczeństwo.

A co jeśli Stany Zjednoczone zmęczą się konfliktem w Ukrainie i powiedzą radźcie sobie sami, to co wtedy zrobimy?

Panie redaktorze, no ale co jeśli?

Ale to co jeśli jest bardzo prawdopodobne, bo widać panie rzeczniku, że z miesiąca na miesiąc Donald Trump coraz bardziej staje się zniecierpliwionym brakiem sukcesu w Ukrainie i wiele wskazuje na to, że jeśli tego sukcesu nie będzie w nadchodzących miesiącach, to Donald Trump powie basta.

Donald Trump postawił sobie jako punkt honoru zakończenie wojny na Ukrainie.

Wszystkim nam chyba powinno zależeć na tym, żeby ta wojna jak najszybciej się zakończyła.

Oczywiście uwzględniając takie warunki, które będą korzystne z punktu widzenia polskiego bezpieczeństwa.

I Donald Trump podejmuje starania w tym zakresie.

Jeszcze raz odniosę się do tego, bo rozmawiamy na temat jakiegoś wycieku.

Sam pan zasugerował na podstawie informacji, które są w mediach, że być może to jest jakiś rodzaj rosyjskiej wrzutki, więc poczekajmy na ostateczne ustalenia i rzeczywiście powinniśmy się skupiać.

Polska administracja, polska dyplomacja powinna się skupiać na tym, żeby polskie interesy, interesy polskiego bezpieczeństwa zostały w tym porozumieniu ujęte.

Chociażby takie, żeby utrzymać jakiś poziom sankcyjny dla Rosji, taki, który by uniemożliwił bądź maksymalnie opóźnił możliwości odbudowy potencjału militarnego Federacji Rosyjskiej.

A jeśli chodzi o akcje, to jeszcze pozostańmy w wątkach bezpieczeństwa.

Jeśli chodzi o akcje

O akcję Horyzont, czyli akcję przeciwdziałania aktom dywersji, aktom terroryzmu na polskiej infrastrukturze krytycznej.

Jak pan ocenia to działanie rządu i oddelegowanie 10 tysięcy wojskowych?

Czy to jest dobry pomysł, czy mają państwo jakąś inną koncepcję jak to zrobić?

To zacznijmy jakby od genezy całego tego, całej tej sytuacji, bo oczywiście wszystko zaczęło się od kompletnej kompromitacji rządu związanej z tym, że dwóch dywersantów, bądź większa liczba dywersantów wjechało sobie nieniepokojonych na terytorium Polski, dokonało aktu sabotażu i nieniepokojeni wyjechali, a rząd całkowicie się pogubił, zarówno w zakresie komunikacyjnym, jak i w zakresie operacyjnym.

Pamiętamy, że każdy z przedstawicieli rządów mówił coś innego, pani rzecznik

MSWiA mówiła, że nie było udziału osób trzecich.

Premier Tusk mówił, że był udział osób trzecich.

Pan minister Gawkowski to w ogóle mówił, że to była kradzież albo jakiś happening czy challenge.

Więc od tego trzeba zacząć.

To wszystko oczywiście ma związek z tym, że polskie służby specjalne w zasadzie nie funkcjonują w tej chwili.

Stały się policją polityczną, która wypełnia rozkazy, decyzje polityczne Donalda Tuska.

A co do samej operacji Horyzont.

Oczywiście udział Wojska Polskiego

W takich operacjach uzupełniania potencjału sił służb, które powinny dbać o bezpieczeństwo publiczne jest jak najbardziej wskazany.

Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na jeden element, o którym rzadko kiedy się mówi i nie podnosi się w takiej debacie publicznej.

Ma to również związek z tym, że mamy potężny kryzys, jeśli chodzi o polską policję, która powinna wypełniać takie zadania.

W tej chwili jest 13,5 tysiąca wakatów w polskiej policji.

Nigdy ten poziom jeszcze nie był taki wysoki.

W samym garnizonie warszawskim

Ten poziom wakatów wynosi około 2,5 tysiąca.

No i z tego też powodu, że policja nie jest w odpowiedni sposób uzupełniona kadrowo, trzeba posiłkować się pomocą żołnierzy Wojska Polskiego.

Tylko pytanie, czy i te zasoby w pewnym momencie się nie skończą, bo mamy żołnierzy operujących na pograniczu polsko-białoruskim, żołnierzy operujących na pograniczu polsko-rosyjskim z obwodem królewieckim.

Mamy żołnierzy wspomagających Straż Graniczną, no to też nie są nieskończone zasoby.

I to jest bardzo dobry wątek, który pan podnosi, bo my o tym, jaką jest Prawo i Sprawiedliwość mówimy od bardzo dłuższego, długiego czasu, że ten plan, który został nakreślony przez rząd Prawa i Sprawiedliwości i również z pana prezydenta Karola Nawrockiego, tworzenia co najmniej 300-tysięcznej armii, nie jest realizowany w odpowiednio efektywny sposób przez rząd Donalda Tuska.

Na przykład nie wiem, czy pan wie, że środki budżetowe na uzupełnianie zasobów rezerwy

W tym roku miało być 30 tysięcy nowych rezerwistów aktywnej rezerwy powołanej do służby.

Na przyszły rok środki budżetowe zostały zabezpieczone jedynie na 3 tysięcy nowych żołnierzy rezerwy.

Więc w jaki sposób mamy tworzyć zasób Wojska Polskiego, który będzie odpowiadał współczesnym wyzwaniom, skoro ograniczane są środki na tak kluczowe kwestie, jeśli chodzi o uzupełnianie żołnierzy już zawodowych, żołnierzy dobrowolnej, zasadniczej służby wojskowej.

W ostatnim roku

Prawo i Sprawiedliwość, liczebność Wojska Polskiego zwiększyła się o 30 tysięcy żołnierzy.

Wie pan o ile się zwiększyło w pierwszym roku rządów koalicji Donalda Tuska?

Zaledwie o 10 tysięcy.

Czyli widzimy, że rzeczywiście ten zasób, tak jak pan słusznie powiedział, może się wyczerpać i znajdziemy się w sytuacji naprawdę absolutnego klinczu.

Ja tutaj nie jestem specjalistą, więc widzę tylko wspólny mianownik w postaci tego, że Polacy w ogóle niechętnie garną się do jakichkolwiek służb.

Ale nie do końca się z panem zgodzę, bo zasada dobrowolności, którą stosowaliśmy przy odpowiednim systemie zachęt oraz promocji służby wojskowej w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości, sprawdzało się.

W 2015 roku, kiedy Prawo i Sprawiedliwość obejmowało swoje rządy, było 95 tysięcy żołnierzy, wojsko polskie było mniej liczne niż polska policja.

To raczej nie zdarza się.

W państwach europejskich kiedyś oddawaliśmy władze żołnierzy było około 200 tysięcy, więc ten proces da się realizować w sposób skuteczny stosując również zasady dobrowolności.

Mamy na to również odpowiednie pomysły, które zostały wyrażone przez pana premiera Błaszczaka podczas naszej konwencji programowej w Katowicach, natomiast nad programem

Mocno trzeba pracować nad tym, żeby zwiększać zasób Wojska Polskiego, żeby rozbudowywać Wojsko Polskie, no bo architektura systemu bezpieczeństwa w całej Europie zmienia się na naszych oczach, o czym zresztą przez całą audycję z panem redaktorem rozmawiamy.

Wysunął mi pan tę piłkę dotyczącą programu Prawa i Sprawiedliwości.

Nic panu nie wysuwałem, a ja też wiem, że ten wątek by pan podjął.

Podjąłbym, ale nie, nie wprowadzajmy chaosu, to wrócimy do tego wątku na koniec, bo chciałem jeszcze pana podpytać, jeśli jesteśmy w tematyce zagranicznej, o wpisy Instytutu Yad Vashem i o wezwanie izraelskiego ambasadora do MSZ-u Polskiego w odpowiedzi na ten kłamliwy post.

To jest absolutnie skandaliczny wpis i od tego trzeba zacząć zakłamujący historię, bo przecież ten obowiązek oznaczania osób narodowości żydowskiej był w Niemczech, a do czego się odnosił ten wpis to też do

Polskim Radiu 24.

Episode

W sposób bardziej zdecydowany i to powinna być pierwsza reakcja ministra Sikorskiego na ten absolutny skandal.

Widzi pan jakąś korelację pomiędzy tym wpisem a antysemickimi hasłami głoszonymi przez Brauna przed bramą Auschwitz?

Nie widzę tej korelacji i wolałbym nawet, żeby opinia publiczna po prostu nie podnosiła w ogóle wątków Grzegorza Brauna, bo jemu o to chodzi.

W ten sposób robiąc tego rodzaju, no nie chcę użyć słowa happening, bo to jest po prostu absolutny skandal i uważam, że im mniej uwagi będziemy zwracać na tego rodzaju zachowania Grzegorza Brauna, tym lepiej.

Marcin Mastalerek ostatnio mówił, że Konfederacja Korony Polskiej byłaby najbliższym pierwszego wyboru koalicjantem dla Prawa i Sprawiedliwości.

Jakąś wilczą przysługę pan wyświadczył.

Marcin Mastalerek jest poza Prawem i Sprawiedliwością, daruje sobie komentowanie jego słów.

My walczymy, tak jak zgodnie z tym, co powiedział pan prezes Jarosław Kaczyński, walczymy o samodzielność.

Ale on nie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości.

Ja wiem, rozumiem.

To o tym programie, skoro już zaczęliśmy.

Patryk Michalski w Wirtualnej Polsce pisał o tym, że prezes Jarosław Kaczyński zdecydował, że na przykład Mateusz Morawiecki nie będzie brał udziału w współtworzeniu programu Prawa i Sprawiedliwości.

Ale to jest interpretacja pana redaktora Michalskiego.

Jeśli chodzi o program, no to pracujemy nad nim już od dłuższego czasu.

Była bardzo duża konwencja programowa w Katowicach.

W tej chwili trwa objazd naszych polityków po wszystkich powiatach.

Zejdziemy również do poziomu gmin.

Właśnie, żeby wspólnie z mieszkańcami, wspólnie z wyborcami na temat tego

Szefem koordynatorem całego zespołu programowego jest pan profesor Piotr Gliński, ale są tworzone różnego rodzaju... Nie, to nieprawda.

Oczywiście, że nieprawda.

Dalej jest szefem zespołu, który będzie koordynował prace związane z programem.

Zapowiedział już na przykład konwencję dotyczącą kryzysu w służbie zdrowia i naszych propozycji jak ten system uzdrowić.

To jest niezwykle ważna inicjatywa.

To jest niezwykle ważna sprawa.

Mamy do czynienia już drugi rok z rzędu z absolutnym kryzysem, z dziurą budżetową w Narodowym Funduszu Zdrowia, więc rząd nie ma kompletnie pomysłu, jak ten problem rozwiązać.

I wszyscy nasi politycy, a już na pewno ci najważniejsi, ci, którzy znajdują się w prezydium Prawa i Sprawiedliwości, będą bardzo mocno zaangażowani w tworzenie programu

Wszyscy skupieni są na tym, żeby przygotować dobry program.

Wszyscy skupieni są na tym, żeby wygrać najwyższe wybory parlamentarne i na tym koncentrujemy całą naszą działalność.

Wymienię jedną osobę, która nie jest na tym skupiona.

Zbigniew Ziobro chyba ma inne problemy.

Pan minister Zbigniew Ziobro również został ujęty w tym zespole pomocniczym.

Jeszcze raz to podkreślę tym, o którym pisał pan redaktor Michalski.

Będzie odpowiedzialny również za kwestie związane z wymiarem sprawiedliwości.

Nie czuje pan zgrzytu jakiegoś?

No człowiek, który ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości ma pisać w programie...

Ale to jest pana interpretacja, że pan minister Zbigniew Ziobro ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości.

Ja wiem, że już ten wyrok, czy ta decyzja sądu, która ma zapaść 22 grudnia jako incydencja czasowa, też nie jest przypadkowa, no bo Donaldowi Tuskowi pani sędzia, która została wylosowana, w cudzysłowie tu mówię dla tych, którzy nas nie oglądają, a słuchają, pochodzi z tego Stowarzyszenia Justitia, więc chodzi o to, żeby wyrzucić jakiś temat Polakom na rozmowy przy stole świątecznym.

Wczoraj jeszcze okazało się, że już pani sędzia wystąpiła o konwój policyjny.

Tak jakby to już wszystko było ładnie napisane.

Mam wrażenie, że ta decyzja już jest nawet gotowa i przygotowana.

A ja panu powiem jeszcze raz, o co w tym wszystkim... Panie puśle, to jest chyba normalne zabezpieczenie w przypadku rozprawy aresztowej.

Nie, to nie jest normalne postępowanie.

Nie ma decyzji jeszcze w tym zakresie.

Pani sędzia nawet nie zapoznała się jeszcze z aktami tej sprawy.

A ja panu powiem, czemu ta operacja Zbigniew Ziobro służy.

Służy właśnie przykrywaniu tematów... Pan się koncentruje na areszcie, a prokuratura chciałaby w ogóle Zbigniewowi Ziobrze postawić zarzuty, chciałaby go przesłuchać.

Nie ma takich możliwości.

W całej tej operacji chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby uwagę opinii publicznej, uwagę Polaków skupić na sprawach teatru politycznego, a nie na sprawach związanych np.

z kryzysem w służbie zdrowia.

Ten wątek tutaj poruszyliśmy, ale bardzo delikatnie, a powinniśmy o tym mówić.

Znacznie więcej, albo chociażby w związku z podwyżkami cen energii, które nas czekają od 1 stycznia za sprawą decyzji tego rządu, który postanowił zwiększyć wszelkie opłaty, które są doliczane do rachunków za prąd.

O tej sprawie też będziemy mówić.

I taki jest modus operandi Donalda Tuska.

Nie skupia się na tych sprawach, które są istotne z punktu widzenia wszystkich Polaków, tylko skupia się na teatrze politycznym, na tym, żeby były nagłówki, na tym, żeby ścigać polityków opozycji.

A wasz plan, jaki jest na odebranie, na odzyskanie wyborców, którzy przechodzą do Konfederacji?

To jeszcze raz to podkreślę, w tej chwili jesteśmy skupieni, wszyscy nasi najważniejsi politycy są skupieni na tym, żeby... Wodociągi kieleckie wykonują swoje obowiązki wzorcowo.

Trwa objazd wszystkich powiatów, będzie trwał również objazd gmin, do tego będą wykorzystywani również nasi radni, po to, żeby rozmawiać z Polakami, żeby właśnie

Dowiedzieć się od nich, z jakiego powodu część z nich zdecydowało się poprzeć na przykład Konfederację, bądź myśli o tym, żeby głosować na jakiinne ugrupowania.

No bo to praca o podstaw, praca i pokora i jesteśmy przekonani, bo zawsze tą drogą szliśmy, przygotowując się do wyborów parlamentarnych, że przygotowywaliśmy dobry, efektywny program, który później był realizowany.

Po zwycięskich wyborach.

Miejmy nadzieję, że tak samo będzie w 2027 roku.

O tym mówił Mateusz Kurzejewski, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Dobrego dnia Panie Rzeczniku.

Dziękuję bardzo, wszystkiego dobrego.