Mentionsy
Dobre sondaże dla KO. Skurkiewicz: nie wystarczą Tuskowi do utrzymania władzy
Nowy sondaż Ogólnopolskiej Grupy Badawczej wskazuje, że Koalicja Obywatelska notuje wyraźny wzrost poparcia i dziś mogłaby liczyć nawet na 38 proc. głosów. Politycy opozycji zachowują jednak sceptycyzm wobec tych wyników. - To nie daje Tuskowi i tej koalicji kontynuacji rządów. Polacy są tą koalicją zniecierpliwieni - ocenił w Polskim Radiu 24 senator PiS Wojciech Skurkiewicz.
Szukaj w treści odcinka
24 pytania.
Dzień dobry po raz kolejny radiowiec albo radiowczyni, jak kto woli, bo te feminatywy przecież teraz bardzo modne i potrzebne.
Z nami jest połączony Wojciech Skurkiewicz.
Rzeczywiście były między innymi dziennikarz właśnie.
Witam serdecznie panie senatorze Prawa i Sprawiedliwości w drodze do Katowic mniemam, bo nie w studiu.
Dzień dobry, witam panią redaktor, wszystkich słuchaczy o poranku, drżystym poranku i tak w istocie w drodze do Katowic już niewiele.
Zostało mi podróży drogi, żeby dojechać na Konwencję Prawa i Sprawiedliwości.
Mam nadzieję, że pan senator się zatrzymał, żeby było bezpiecznie, żeby dojechać.
Właśnie oczywiście tak, zatrzymałem się, zrezygnowałem z rozmowy przez zestaw głośnomówiący, żebyśmy mogli lepiej się usłyszeć i żeby to było z korzyścią również dla słuchaczy.
Polityczny piątek przed Prawem i Sprawiedliwością, przed panem też, między innymi panie senatorze.
Jak to będzie na tej dwudniowej konferencji?
O 10 oczywiście to oficjalne otwarcie, głos zabierze prezes?
Tak, oczywiście to jest dwudniowa konwencja, która ma charakter programowy.
Te dziesiątki paneli głównych, tych również w mniejszych salach z udziałem ekspertów przede wszystkim, ale również z udziałem polityków, a także gości z zagranicy.
I tutaj bardzo ważne spotkanie w kontekście również tego, co przed nami, a przed nami przecież wybory parlamentarne w roku 2027.
Oczywiście dali Bóg, żeby były wcześniej, żeby ta koalicja niszcząca Polskę jak najszybciej odeszła od władzy.
Ale my szykujemy się profesjonalnie do tego, aby przedstawić Polakom nasz konkretny program, tak jak to było miejsce w roku 2014, kiedy Kongres Programowy Prawa i Sprawiedliwości przygotował program, z którym szliśmy do wyborów w roku 2015, wyborów zwycięskich, wyborów wygranych.
Jaki ten program ma być panie senatorze?
Zupełnie inny?
Czy to kontynuacja, czy wybranie tego co najlepsze w kontrofensywie do tego co proponuje obecna koalicja rządząca?
Na czym będzie oparty, zbudowany?
Przede wszystkim na wyzwaniach, które stoją dzisiaj przed Polską i również oczekiwaniach, które także mają Polacy w stosunku do rządu i to chyba nie ulega żadnej wątpliwości.
Oczywiście ten poprzedni program z roku 2014, modernizowany w roku 2019,
On został w znacznej części zrealizowany, bo te projekty społeczne, socjalne, obronne, one weszły w życie, zostały wcielone w życie.
Więc dzisiaj są inne też wyzwania, są inne też potrzeby.
Również są kolejne grupy społeczne, które wymagają wsparcia.
Więc jestem przekonany, że ta konwencja programowa, dwudniowa konwencja programowa,
Później zostanie przekuta w konkretne propozycje i rozwiązania już jako projekt naszego programu.
Będzie miało szereg elementów dotyczących życia społecznego, publicznego, edukacji, służby zdrowia, wojskowości, spraw wewnętrznych.
Jest całe mnóstwo, zresztą widać to po tematach tych paneli, które
Są zaproponowane, zachęcam i panią redaktor i wszystkich słuchaczy, aby wejść na stronę www.pis.gov.pl.
Tam są szczegóły dotyczące tej konwencji, tam również będą transmisje, tam również będą także elementy, które będą mogły posłużyć ogółowi społeczeństwa do tego, aby wyrobić sobie zdanie, jakie działania planuje Prawo i Sprawiedliwość na najbliższe miesiące.
Panie senatorze, trochę namówię teraz pana na taką spekulację dziennikarską, skoro przecież ma pan w swoim dossier również dosyć długą przygodę z dziennikarstwem, bo jak się czyta doniesienia medialne, prasowe i trochę też takie kuluarowe przekazy z rozmów z kolegami z pańskiej partii, no to pojawiają się takie słowa, że Jarosław Kaczyński utrzymuje napięcie przed tą konwencją, trochę specjalnie powoduje to, żeby się frakcje różne
W Prawie i Sprawiedliwości tarły, no nagle pojawiają się na głównych panelach takie osoby jak Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski.
No jak wiemy przecież różne te osoby emocje wywołują też wewnątrz partii, którą pan reprezentuje.
Jeden nawet z polityków w rozmowie ze mną też powiedział, że jego entuzjazm wobec tej konwencji już opadł i osłabł.
To są takie trochę celowe też działania, żeby podgrzać trochę atmosferę, żeby potem iść do boju?
Pani redaktor, jesteśmy dziennikarzami.
Ja wciąż, choć nie w zawodzie, ale czuję się dziennikarzem.
I zdajemy sobie sprawę z tego, że emocje to jest ten element, który w polityce jest nieodzowny.
I to niezależnie, czy to jest po jednej stronie, czy po drugiej stronie tego sporu politycznego.
Prawo i Sprawiedliwość przygotowując tę konwencję programową
Chciało i chcemy, żeby przedstawić różne nurty.
Różne nurty, które absolutnie muszą się ze sobą spierać, ścierać, ale muszą prowadzić do jednego.
Muszą prowadzić do konkretnego programu, który pozytywnie zostanie oceniony przez Polaków i da nam możliwość sprawowania rządów po kolejnych wyborach parlamentarnych.
To nie jest tak, że my idziemy z pustosłowiem do wyborów.
Z tego programu, który realizowaliśmy od roku 2015, zdecydowana większość została zrealizowana tych propozycji programowych.
Inne zostały rozpoczęte.
Mam nadzieję, że będą kontynuowane.
Teraz i w kolejnych latach, bo w polityce najważniejsza jest wiarygodność.
Proszę zobaczyć, jaka jest wiarygodność Donalda Tuska i obecnie rządzącej koalicji.
Ze stu konkretów, z którymi szli do wyborów, którymi wygrali wybory, zostało zrealizowanych przez dwa lata, przecież rozmawiamy na półmetku tych rządów, ile? 15?
Nikt tego tak naprawdę nie wie.
W polityce jest najważniejsza wiarygodność i Polacy chyba już mają dość igrzysk, mają dość takiego teatrum, które odbywa się na scenie politycznej.
Oni chcą płacić jak najniższe rachunki, mieć co włożyć do garnka, aby ugotować obiad dla siebie i swojej rodziny.
Chcą mieć mieszkanie, chcą mieć stabilną pracę i oczekują też stabilizacji od tych, którzy sprawują rządy.
Dzisiejsza koalicja tej stabilizacji absolutnie nie daje.
Ale sondaże ostatnie chociażby pokazują, że jednak koalicji znowu skoczyło.
Dawno tak wysoko tak naprawdę nie było.
Wam też Prawo i Sprawiedliwości.
Ogólnopolska Grupa Badawcza opublikowała takie...
Takie sondażowe wyniki.
38 ponad procent dla Koalicji, PiS 29 i 80 ponad procent.
Mamy też oczywiście cały czas spore poparcie dla Konfederacji i też dla partii, którą założył Grzegorz Braun.
Jak pan tutaj odczytuje, jak odczytywać te sondaże tuż przed tak naprawdę właśnie waszą konwencją i też jutrzejszą waszych politycznych przeciwników?
Te sondaże, które dają Platformie ponad 30%, bo są różne sondaże, one są również pokłosem swoistej kanibalizacji tych przystawek, które są w koalicji, która dzisiaj rządzi w kraju.
No bo dzisiaj wszyscy koncentrują się, że jaki wynik wyborczy, jaki wynik sondażowy ma Koalicja Obywatelska.
A ja się pytam, a jaki wynik sondażowy ma Polskie Stronnictwo Ludowe, Polska 2050?
Jaki wynik ma Lewica?
Przecież przyjmując nawet, jeżeli te 38% w wyborach by otrzymała Koalicja Obywatelska, PSL nie wchodzi do Sejmu na podstawie tych sondaży, Polska 2050 nie wchodzi do Sejmu.
Na podstawie tych sondaży lewica gdzieś szoruje po tym dnie progowym niewiele ponad 5%.
I to nie daje Tuskowi i tej koalicji kontynuacji rządów.
To w tych kategoriach trzeba się spoglądać na te sondaże.
I to jest absolutnie jednoznaczne przekonanie, że Polacy są tą koalicją zniecierpliwieni.
No a jak będzie to w przypadku, jeżeli by patrzeć tylko na te ostatnie sondaże, o których pan mówi, że tutaj nie daje przewagi koalicji, no ale Prawo i Sprawiedliwość też przewagi nie ma.
No chyba, że będziecie się jednak dogadywać z Konfederacją.
Na razie no te wypowiedzi polityków z różnych frakcji Prawa i Sprawiedliwości, już nazwijmy to tak bardzo ogólnie, no nie są przychylne Konfederacji.
Pani redaktor, oczywiście koalicje zawiera się zawsze po wyborach i tutaj jeżeli są jakieś słowa krytyki, nieraz słowa gorzkie ze strony czy polityków Prawa i Sprawiedliwości, czy polityków Konfederacji, ja to określam z takiego sociologicznego punktu widzenia, że to jest pozycjonowanie na
Na tym rynku, który jest i każdy chce przekonać swoich wyborców w swój potencjalny elektorat.
Wyborcze koalicje zawiera się, czy rządowe koalicje zawiera się po wyborach, a to Polacy zdecydują w jakim kierunku powinna Polska podążać.
Czy rozwoju, czy regresu, czy dalszego zadłużania, przecież pamiętajmy o tym, że
Przez trzy lata, kolejne trzy budżety rząd koalicji, którą zarządza Donald Tusk, zadłuża Polskę na prawie 800 miliardów złotych.
To jest coś, co nie było nigdy spotykane w historii Polski.
800 miliardów złotych to są środki finansowe, które nie będą w stanie spłacić nasze dzieci, nasze wnuki i nawet nasze prawnuki nie będą w stanie tego
A dzisiaj rządzący mydlą oczy KPO, mydlą oczy projektami SAFE, tylko że to są projekty wszystkie, w których uczestniczymy, a które też będziemy spłacać, no bo to są w formie również pożyczek w znacznej części i środki finansowe, więc naprawdę jest źle i tutaj ten PR, który stosują rządzący absolutnie do niczego dobrego nie prowadzi, wręcz przeciwnie.
Ale czy ja mam rozumieć, panie senatorze, że jak wy byście wrócili do władzy, to z KPO nie będziecie korzystać i z Sejf nie będziecie korzystać?
Pani redaktor, nie to, że nie będziemy korzystać, ale będziemy tak działać, tak uszczelniać system, żeby nie zadłużać budżetu państwa na setki miliardów złotych.
No jeżeli rok 2024 i rok 2025 to jest zadłużenie budżetowe na poziomie 528 miliardów złotych,
Jeżeli w kolejnym roku, czyli ta projekcja budżetowa na rok 2026, dorzuca do tego jeszcze kolejne 270 czy 280 miliardów złotych, no to jednoznacznie pokazuje, że albo nie radzi sobie minister finansów, albo nie radzi sobie cały rząd w poszczególnych segmentach, bo tych środków finansowych, które powinny wpływać do skarbu państwa, do budżetu państwa,
Niestety jest mniej i to jest sytuacja dramatyczna.
Panie senatorze, patrzę na dzisiejszy Super Express.
Jest tutaj dwóch byłych prezydentów, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda, w krótkim takim artykule.
I tytuł tego artykułu jest, nie dziwię się, że Andrzej Duda dorabia, tak mówi Bronisław Komorowski, mówiąc, że tak naprawdę jeżeli chodzi o emeryturę prezydencką, to nasze państwo byłych prezydentów nie rozpieszcza.
I mówię to po to, żeby pana zapytać o te ostatnie doniesienia, chociażby o żonie prezydenta byłego.
Agacie Kornhauser-Dudzie, która miała rzekomo doradzać w NBP panu prezesowi Glapińskiemu, zostało to zdementowane i pojawiło się tak naprawdę i powróciło po raz kolejny pytanie w tej przestrzeni publicznej o to, żeby jednak trochę bardziej wykorzystywać doświadczenia byłych polityków typu premier, prezydent i ich też żon, które tak jak wiemy, no tak naprawdę po wielu, wielu latach dopiero dostały składkę ZUS-owską, wcześniej nie dostawały ani grosza pełniąc funkcję pierwszych dam, czy żon premierów.
Pani redaktor, to jest rzeczą absolutnie skandaliczną, że w sytuacji kiedy jedna z osób w małżeństwie wygrywa wybory, druga jest absolutnie totalnie pokrzywdzona.
Zmieniło się to raptem kilka lat temu, kiedy chociaż przywróciliśmy składkę ZUS-owską, bo to jest tak, że żona prezydenta, ona oddawała się jako pierwsza dama służbie Rzeczpospolitej.
I państwo nic w zamian nie dawało, nawet nie regulując składek ZUS-owskich.
... realizowania swoich marzeń, swojego potencjału i co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości i wcale nie jestem oburzony, że czy pani Kwaśniewska, czy pani Komorowska, czy pani Duda poszukują też miejsca dla siebie po zakończeniu tej służby dla Rzeczpospolitej, bo służba pierwszej damy to też jest służba Rzeczpospolitej.
A jeżeli chodzi o prezydentów, absolutnie oni powinni być bardzo mocno eksploatowani po zakończeniu kadencji i eksplanowani, bo to są osoby, które mają przebogate doświadczenie i wewnętrzne i międzynarodowe i ja też skłaniałbym się ku temu, aby na przykład w Izbie Senackiej, gdzie
W której zasiadam jako senator Rzeczypospolitej Polskiej.
Być może było miejsce dla prezydentów, którzy zakończyli swoje kadencje jako ci, którzy mogą służyć Rzeczpospolitej.
A może również w formie także dania możliwości, choć pewnie taka jest, startu w wyborach do europarlamentu czy pracy dla państwa polskiego w strukturach międzynarodowych.
Ale to jest kwestia absolutnie przyszłości.
I te osoby, niezależnie od tego, jakie środowiska
Jakie poglądy mają czy realizowali w czasie swoich prezydentur?
Oni powinni być absolutnie eksploatowani przez państwo polskie maksymalnie, aby służyć Rzeczpospolitej w dalszym ciągu.
I może to jest taki przyczynek do rozmowy właśnie w kuluarach Katowickiego Spotka, bo tam macie to dwudniowe spotkanie.
Bardzo dziękuję.
Wojciech Skurkiewicz, senator Prawa i Sprawiedliwości był naszym gościem.
Ostatnie odcinki
-
Kontrwywiad zatrzymał pracownika MON. "To jest ...
04.02.2026 08:07
-
Afera Epsteina. "Trzeba sprawdzić, kogo w szach...
04.02.2026 07:15
-
Zmiany w Państwowej Inspekcji Pracy. "Nie popad...
03.02.2026 08:07
-
Rosja uderza w energetykę. Andrzej Grzyb: bez p...
03.02.2026 07:15
-
Przyszłość Polski 2050. "Nie wydaje mi się, żeb...
02.02.2026 08:07
-
Trump chce Nobla. "W obecnej sytuacji nagroda m...
02.02.2026 07:17
-
Wybory w Polsce 2050. "Teraz mamy innego dostaw...
30.01.2026 08:07
-
Seria spotkań w Pałacu. "Prezydent nie powinien...
30.01.2026 07:17
-
Prezydent zaprasza posłów. Rzepa: nie wiemy, o ...
29.01.2026 08:17
-
Zaproszenie do prezydenta. Żywno: z dużym zaint...
29.01.2026 07:17